Boni: Korwin-Mikke podszedł do mnie i uderzył mnie w twarz

​- Powiedziałem dzień dobry, a pan poseł Korwin-Mikke podszedł do mnie i uderzył mnie w twarz - relacjonuje eurodeputowany PO. - Z pokorą przyjmuję różne ataki na moją osobę, jednak to było przekroczenie normy - dodaje były minister administracji i cyfryzacji.

Do zdarzenia doszło podczas spotkania posłów do Parlamentu Europejskiego w ministerstwie spraw zagranicznych. Janusz Korwin-Mikke podszedł do Michała Boniego i spoliczkował go, po czym opuścił salę. Lider Kongresu Nowej Prawicy tłumaczył, że już wcześniej ostrzegał Michała Boniego, że do tego dojdzie.

Korwin-Mikke czuje się urażony wypowiedzią Boniego z 1992 roku kiedy to został przez niego nazwany "idiotą" w związku z umieszczeniem swojego nazwiska na tzw. "liście Macierewicza".

W 2007 roku Michał Boni przyznał jednak, że pod wpływem szantażu podpisał z SB deklarację współpracy w 1985 roku.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Korwin policzkuje Boniego. Internauci zachwyceni

Korwin-Mikke spoliczkował Boniego. MSZ: Sprawa do prokuratury

Korwin-Mikke: Uderzyłem Boniego, bo publicznie mnie obraził

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy