Były sobie Patrioty - kończy się polskie marzenie o tarczy antyrakietowej?

Żołnierze ze Stanów Zjednoczonych przeszkolili 50 polskich wojskowych i siedmiu instruktorów w obsłudze systemu rakiet obrony powietrznej Patriot. Amerykańska misja dobiegła końca, zakończyła się ostatnia zmiana stacjonowania na terenie Polski baterii rakiet - informuje portal polska-zbrojna.pl.

Obecność amerykańskich Patriotów w naszym kraju regulowała umowa pomiędzy rządami Polski i Stanów Zjednoczonych. Dokument został podpisany cztery lata temu. Zakładał, że cztery razy w roku będzie u nas stacjonować bateria rakiet obsługiwana przez około 120 amerykańskich żołnierzy.

Reklama

Od 2010 r. Patrioty przyjeżdżały do Polski koleją z amerykańskiej bazy w Kaiserslautern w Niemczech. Najpierw stacjonowały w Morągu, a potem na przemian w Toruniu i Ustce. Niektóre z nich miały uzbrojenie bojowe.

- Podczas jedenastu rotacji Amerykanie przygotowali do obsługi baterii około 50 polskich żołnierzy. Wyszkolili też siedmiu instruktorów - mówi kpt. Janusz Szczypiór, rzecznik prasowy grupy żołnierzy, którzy szkolili się w obsłudze baterii Patriot.

Swoje umiejętności żołnierze mogli sprawdzić w zawodach na poligonie w Wicku Morskim. W kategorii zwijania i rozwijania elementów systemu baterii Polacy okazali się lepsi od swoich amerykańskich kolegów.

Patriot to amerykański system rakiet ziemia-powietrze. Jego wyrzutnie są zainstalowane na platformach samochodowych. To zapewnia im dużą mobilność. Rakiety służą do zwalczania samolotów, helikopterów, bezzałogowych statków powietrznych oraz pocisków rakietowych. Patrioty trafiły do jednostek bojowych Stanów Zjednoczonych w 1984 r. Chrzest bojowy przeszły podczas pierwszej wojny irackiej w 1991 r. Zostały wówczas użyte blisko 40 razy.

Łukasz Zalesiński, portal polska-zbrojna.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy