Cenne znalezisko w synagodze w Cieszynie

​Modlitewniki i fragment kamiennej płyty z inskrypcją w języku hebrajskim znaleźli badacze podczas prac archeologicznych w pozostałościach po największej synagodze w Cieszynie - powiedziała w poniedziałek Zofia Jagosz-Zarzycka z Muzeum Śląska Cieszyńskiego.

"Znaleźliśmy trzy nadpalone modlitewniki, a także fragment płyty. Choć to jej niewielka część, prawdopodobnie ok. 20 proc., to jednak historyk Jacek Proszyk zdołał ustalić, iż widnieje na niej żydowska modlitwa kadisz. Płyta znajdowała się na jednej ze ścian wewnątrz świątyni" - powiedziała archeolog.

Reklama

Pozostałości po synagodze zostały ujawnione nieco ponad dwa tygodnie temu podczas prac ziemnych przy boisku w miejscowym gimnazjum. Odnaleziono wówczas fragment posadzki i ścianę wschodnią, w pobliżu której znajdował się Aron ha-kodesz (szafa ołtarzowa, w której przechowywane są zwoje Tory - PAP), a także drobne elementy wyposażenia, jak zamki i klucze.

Archeolodzy postanowili wówczas odsłonić pozostałą część synagogi. Prace znacząco spowalniała pogoda. Ostatnio zdołali jednak odkopać część, w której mieściło się główne wejście. Podczas tych prac znaleźli modlitewniki i kawałek tablicy.

Zofia Jagosz-Zarzycka powiedziała, że odkryte ostatnio części budynku zachowały się w znacznie gorszym stanie niż jej wschodnia część.

Archeolog dodała, że odkryte fragmenty podłogi i ścian najprawdopodobniej nie będą eksponowane. Zostaną pokryte warstwami zabezpieczającymi, by po zasypaniu ziemią nie uległy zniszczeniu.

Pierwsze informacje na temat Żydów w Cieszynie pochodzą z I połowy XVI w. Przed II wojną społeczność ta stanowiła ok. 10 proc. mieszkańców. Budowa synagogi rozpoczęła się w 1837 r. i trwała rok. Początkowo był to niewielki obiekt. W 1878 r. został znacząco rozbudowany. Dwa lata później świątynię odwiedził cesarz Austro-Węgier Franciszek Józef I. Synagogę, największą w Cieszynie, spalili 13 września 1939 r. Niemcy. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje