Chcieli porwać syna bogatego polskiego biznesmena

Wszystko było szczegółowo zaplanowane. Porwanie syna jednego z najbogatszych Polaków miało nie wzbudzać podejrzeń. Miało wyglądać na akcję Centralnego Biura Śledczego. Chłopak miał być potem przetrzymywany w trumnie. A okup, którego chcieli domagać się bandyci, wynosił kilka milionów złotych. Napad jednak udaremniono, a przestępców zatrzymano. Jednak na polecenie prokuratury szybko wypuszczono.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje