Czy sąd odroczy kary ws. linczu we Włodowie?

Sąd Okręgowy w Olsztynie 12 października zajmie się wnioskami o odroczenie wykonania kary wobec skazanych w sprawie "linczu we Włodowie" (Warmińsko-Mazurskie). Wnioski złożyli obrońcy, którzy chcą by sąd odroczył wykonanie kary wobec trójki braci W. na 6 miesięcy.

Obrońcy złożyli wnioski po tym jak Sąd Okręgowy w Olsztynie zdecydował o osadzeniu braci W. i wyznaczył termin, w którym mają się oni stawić w Areszcie Śledczym w Olsztynie na 29 września.

Reklama

Jak powiedział rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Waldemar Pałka, data 29 września to dzień, w którym skazani mają dobrowolnie stawić się do odbycia kary. Podkreślił, że w przypadku gdy skazani chcą odroczenia kary, to cała procedura potrwa dłużej. Po tym jak sąd wyda orzeczenie w sprawie odroczenia kary, to postanowienie musi się w ciągu 7 dni uprawomocnić. Gdyby sąd wydał niekorzystne dla skazanych orzeczenie, to przysługuje im prawo do odwołania.

Obrońcy, składając wnioski o wstrzymanie wykonania kary, uzasadniają je złą sytuacją materialną swoich klientów. Argumentują, że bracia W. utrzymują swoje rodziny, pomagają i opiekują się schorowanymi dziadkami. Żona Tomasza W. nie pracuje, a Mirosław W. niedawno uległ poważnemu wypadkowi.

W ubiegłym tygodniu biuro prasowe Kancelarii Prezydenta poinformowało, że Lech Kaczyński postanowił o wszczęciu z urzędu postępowania ułaskawieniowego wobec trzech braci W., skazanych na cztery lata więzienia w sprawie tzw. linczu we Włodowie.

Jak napisano na stronie internetowej kancelarii, zgodnie z uruchomioną procedurą ułaskawieniową, przewidzianą w Kodeksie postępowania karnego, prezydent oczekuje teraz na odpowiednie dokumenty, które powinny zostać nadesłane przez Prokuratora Generalnego.

Rozstrzygnięcie co do zastosowania prawa łaski wobec skazanych braci W. prezydent podejmie po zapoznaniu się z tymi dokumentami, czyli aktami sądowymi oraz opinią Prokuratora Generalnego.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w czerwcu w mocy kary czterech lat więzienia dla trzech braci W. Oddalił tym samym apelacje obrońców, którzy chcieli uchylenia wyroku i ponownego rozpoznania sprawy.

W styczniu Sąd Okręgowy w Olsztynie, jako sąd pierwszej instancji, skazał braci W. za zabójstwo agresywnego sąsiada, ale nadzwyczajnie złagodził kary. Wziął bowiem pod uwagę, że na wezwanie mieszkańców Włodowa o pomoc nie zareagowała policja.

Obrońcy braci W. zapowiedzieli, że wniosą w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego. Niezależnie od planów wniesienia kasacji przez obrońców, trzej bracia W. poprosili prezydenta o zastosowanie wobec nich prawa łaski. Dwaj z nich - Mirosław i Krzysztof - skierowali wniosek bezpośrednio do Kancelarii Prezydenta, Tomasz zrobił to za pośrednictwem olsztyńskiego sądu okręgowego.

Wnioski o ułaskawienie nie wstrzymują wykonania kary.

Bracia Tomasz, Mirosław i Krzysztof W. w czerwcu zostali prawomocnie skazani za to, że 1 lipca 2005 zlinczowali we wsi Włodowo na Warmii recydywistę Józefa C. Mężczyźni oraz ich sąsiedzi w rozmowach z mediami i przed sądem przez kilka lat utrzymywali, że bracia zabili C., ponieważ ten im zagrażał (miał m.in. biegać po wsi z maczetą), ale Sąd Apelacyjny w Białymstoku uznał, że te tłumaczenia nie znajdują odzwierciedlenia w aktach sprawy.

Sąd apelacyjny potwierdził jednak, że w dniu linczu policja nie zareagowała właściwie na prośby mieszkańców Włodowa o interwencję i nie wysłała na czas radiowozu - odpowiedzialni za to dwaj funkcjonariusze zostali prawomocnie skazani na kary więzienia w zawieszeniu.

Dowiedz się więcej na temat: kara | sady | kara więzienia | sąd apelacyjny | skazani | obrońcy | braci | sąd okręgowy | Olsztyn | W.E.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy