Demonstracja KOD przed Trybunałem. Podano pierwsze statystyki

Sympatycy Komitetu Obrony Demokracji i politycy opozycji uczestniczyli w niedzielę w wiecu KOD przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Według organizatorów, było to pożegnanie prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, któremu upływa 9-letnia kadencja sędziego Trybunału.

Według stołecznego ratusza, w zgromadzeniu uczestniczyło około 3,5 tys. osób. Policja szacuje, że demonstracja, w kulminacyjnym momencie, zgromadziła ok. 1,5 tys. osób. Protest, którego uczestnicy następnie przeszli przed gmach Sejmu, odbył się spokojnie.

Na wiecu przed TK zgromadzeni trzymali flagi polskie i Unii Europejskiej, a także flagi KOD-u. Było widać transparenty z hasłami: "Kto z prawem wojuje, tego sprawiedliwość dosięgnie", "Praworządność ostoją Rzeczypospolitej", "Jest nas dużo, będzie więcej! Weźmy sprawy w swoje ręce!".

Reklama

Pojawili się także politycy opozycji, m.in. b. prezydent Bronisław Komorowski. "Pomimo klęski wyborczej, pomimo poczucia słabości, dzisiaj myślę, że to poczucie słabości mija. Mamy za sobą trudny, ale w wielu przypadkach zwycięski rok, bo przecież powstał wielki front obrony polskiej demokracji obejmujący i partie parlamentarnej opozycji demokratycznej i także opozycję pozaparlamentarną i wielki ruch obywateli - Komitet Obrony Demokracji" - mówił były prezydent.

Komorowski nawiązywał do publikowanego w miediach zdjęcia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który uśmiechnięty opuszczał w sobotę nad ranem teren Sejmu. Jak mówił Komorowski, w tym "półironicznym, półszyderczym" uśmiechu dostrzegł on także oznaki lęku, strachu i niepewności. "Między pychą, arogancją, poczuciem siły, możliwością decydowania, wolą lekceważenia wszystkich innych a lękiem jest niewielka przestrzeń. W moim przekonaniu już wczoraj można było zobaczyć oznaki lęku wśród rządzących, i niech tak zostanie" - powiedział Komorowski.

Lider Nowoczesnej Ryszard Petru mówił, że jeżeli opozycja będzie konsekwentna i stanowcza, PiS będzie musiał ustąpić. Dodał, że oczekuje wprowadzenia mediów do Sejmu i reasumpcji głosowania nad budżetem. "Mają świadomość, że posiedzenie klubu PiS, które przekształciło się nagle w obrady parlamentarne, jest nielegalne z dwóch powodów: nie wiadomo, czy była wystarczająca liczba posłów, żeby było kworum; dwa: nie wszyscy posłowie mogli wejść na salę" - oświadczył Petru.

"Oni się muszą cofnąć; dajemy im możliwość zrobienia kroku w tył" - mówił lider N. Dodał, że w poniedziałek spodziewałby się spotkania przedstawicieli partii politycznych z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim. "Niech wprowadzi media do Sejmu i zaproponuje reasumpcję głosowania i normalną debatę budżetową; mogą to zrobić" - powiedział Petru. "Panie Marszałku, niech pan nie słucha Kaczyńskiego!" - dodał.

Posłanka PO Joanna Mucha mówiła, że zjednoczona opozycja, zgromadziła się przed TK, aby pokazać, że broni instytucji państwa polskiego. "My, zjednoczona opozycja, jesteśmy tutaj, żeby pokazać państwu, że to my bronimy instytucji państwa polskiego, bo żaden polityk nie ma prawa, żeby uderzać w polskie sądownictwo, w Trybunał Konstytucyjny. Nie pozwolimy na to" - powiedziała Mucha.

Mucha nawiązała do piątkowych wydarzeń w Sejmie. "Nie zostaliśmy wpuszczeni na salę kolumnową, gdzie odbywały się tzw. równoległe obrady Sejmu. Nie pozwolono nam złożyć wniosków formalnych, nie pozwolono nam przeliczyć, czy na sali jest kworum. Widzieliśmy na własne oczy ludzi, którzy mówili o sobie, że są obserwatorami i głosowali jak posłowie. To jest hańba, to nie powinno się nigdy zdarzyć" - podkreślała.

Szefowa Stowarzyszenia Inicjatywa Polska Barbara Nowacka dziękowała zebranym pod TK za przybycie. "Na Nowy Rok życzymy sobie, że jeśli PiS już musi być, to żeby przynajmniej przestrzegał ładu demokratycznego, słuchał opozycji i słuchał ludzi. Jeśli nie, to my tu będziemy cały czas, bo my nie walczymy o miejsca w Sejmie, nie walczymy o apanaże, jak dziś trzymają się ich kurczowo posłowie PiS" - mówiła Nowacka.

"My walczymy o dobrą Polskę; Polskę sprawiedliwą, która nie zapomina o wykluczonych; Polskę, która nie gardzi biednymi, ale i nie krzywdzi wszystkich innych grup społecznych; Polskę, która jest i będzie w Europie" - dodała.

Skandowano hasła: "Niezawisłość Trybunału", "PiS to tchórze", "Zwyciężymy", "Nie oddamy demokracji", "Zjednoczona opozycja", "Wolne media", "Wolna Polska europejska", "Wolność, równość, demokracja", "Precz z pisowską agenturą". Niektórzy trzymali plansze z wizerunkiem prezesa TK i napisem "19.12.2016 - dziękujemy".

W poniedziałek upływa 9-letnia kadencja sędziego Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego, obecnego prezesa TK. Jako sędziego w Trybunale zastąpi go Michał Warciński, wybrany niedawno przez Sejm. Rzepliński zapowiadał, że po odejściu z TK wróci do pracy akademickiej.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje