​Dopalacze na Woodstocku? Jerzy Owsiak: To nieprawda

Informacja o 22 osobach, które trafiły do szpitala po zażyciu dopalaczy jest nieprawdziwa - powiedział na konferencji prasowej organizator imprezy Jerzy Owsiak.

Zamieszanie związane z dopalaczami na Woodstocku pojawiło się kiedy TVP Gorzów Wlk. podała, że kilkudziesięciu uczestników festiwalu trafiło do szpitala w Kostrzynie nad Odrą w ciągu jednej nocy.

Reklama

Jerzy Owsiak potwierdził informację o 22 osobach, które znalazły się w szpitalu, jednak dodał, że przyczyną tych zdarzeń były niezależne okoliczności.

TVP Gorzów Wlk., powołując się na wypowiedź pielęgniarki naczelnej, podała, że większość pacjentów przywiezionych z Woodstocku była pod wpływem substancji psychoaktywnych. Nie pojawiła się jednak informacja, jakiego rodzaju substancje psychoaktywne miałyby to być.

Należy pamiętać, że w wspomniane substancje psychoaktywne to nie tylko narkotyki, czy popularne ostatnio dopalacze, ale również alkohol.

Jak zaznaczył Jerzy Owsiak, "żadna z wizyt nie wskazywała na konieczność wykonania badań toksykologicznych". Tym samym, organizator zaprzeczył doniesieniom o zatruciu dopalaczami na Przystanku Woodstock.

Zobacz także: Przystanek Woodstock 2015

O bezpieczeństwo uczestników imprezy ma w tym roku dbać 340 lekarzy, ratowników, pielęgniarzy, pielęgniarek. Mają oni do dyspozycji szpital polowy wyposażony m.in. w rentgen, aparat USG, defibrylatory, aparat EKG, respiratory transportowe, nosze karetkowe do stanowisk reanimacyjnych i zestaw do kompresji klatki piersiowej.

Sam Jerzy Owsiak zapewnia również, że na imprezie nie ma miejsca dla handlu narkotykami i dopalaczami. Przyłączył się on również do rządowej kampanii, która ma zwiększyć świadomość nt. zagrożeń związanych z zażywaniem tych środków. Dopalacze, o których tak głośno jest ostatnio w mediach, to jeden z tematów, nad którymi Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy szczególnie mocno pochyla się w czasie 21. Przystanku Woodstock - czytamy w komunikacie. Jerzy Owsiak poinformował także, że na festiwalu znajduje się specjalne urządzenie do wykrywania niebezpiecznych substancji psychoaktywnych. 

Z ostatnich doniesień wynika także, że na Przystanku Woodstock udało się zatrzymać jednego dilera, który już ma postawione zarzuty.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje