Duda: Nie muszę wyprowadzać ludzi na ulice, sami wyjdą

"Zamordyzm Tuska" - to z tytuł obszernego wywiadu w "Gazecie Wyborczej" z przewodniczącym "Solidarności" Piotrem Dudą, który chce zbudować Platformę Oburzonych, zrzeszającą osoby niezadowolone z rządów Donalda Tuska.

"Prawdziwy dialog jest w Unii Europejskiej i tego powinien uczyć się pan premier od Angeli Merkel, skoro jest w nią taki zapatrzony. W Niemczech nikogo nie dziwi, że jest strajk. Czas się przyzwyczaić" - mówi Piotr Duda.

Reklama

Jego zdaniem "jesteśmy państwem demokratycznym, ale tylko raz na cztery lata, gdy wrzucamy kartkę do urny". "A później jest zamordyzm polityczny. Posłowie są ubezwłasnowolnieni, bo zamiast przed wyborcą, odpowiadają przed szefem partii" - dodaje.

Jak przyznaje, sam nie zamierza na razie wchodzić do polityki. "Na Wiejskiej tych problemów nie załatwię" - powiedział. "Musimy przybliżyć ludziom demokrację. Jestem społecznikiem i jestem z tego dumny" - dodał. Przyznał, że nie musi skłaniać niezadowolonych Polaków do wyjścia na ulicę. "Sami wyjdą" - podkreślił.

RMF/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Piotr Duda | Platforma Oburzonych

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje