Duda oficjalnie na czele sił zbrojnych. Tłum skandował jego imię

​Przed Grobem Nieznanego Żołnierza na pl. Piłsudskiego w Warszawie odbyła się uroczystość przyjęcia przez prezydenta Andrzeja Dudę zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi RP. Kiedy prezydent dotarł na miejsce, tłum skandował: "Andrzej Duda! Andrzej Duda!" Podczas swojego wystąpienia prezydent mówił: "To wyjątkowa dla mnie chwila. Nie tylko dlatego, że jako Prezydent RP, mam swoją inaugurację. To dla mnie szczególna data, bo to rocznica wymarszu z Krakowa Pierwszej Kompanii Kadrowej" - przypomniał Andrzej Duda.

- Jedna jest polska armia, i jedno jest polskie wojsko, i jedna jest Polska - powiedział Duda mocnym, stanowczym głosem.

Ceremonia objęcia zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi miała charakter symboliczny. Duda jest bowiem ich zwierzchnikiem od momentu objęcia urzędu prezydenta, czyli od zaprzysiężenia.

Reklama

Na pl. Piłsudskiego pojawili się m.in. premier Ewa Kopacz, wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, przedstawiciele środowisk kombatanckich oraz kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari i kapituły Orderu Krzyża Wojskowego, duchowieństwo i przedstawiciele wojskowego korpusu dyplomatycznego.

Duda przybył na pl. Piłsudskiego z Pałacu Prezydenckiego w asyście szwadronu kawalerii WP. Na początku uroczystości przyjął meldunek od szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Mieczysława Gocuła. Następnie oddał honory sztandarowi kompanii reprezentacyjnej i dokona przeglądu pododdziałów.

Po przywitaniu z żołnierzami prezydent oddał honory Grobowi Nieznanego Żołnierza i przeszedł na trybunę honorową. Tam wicepremier Siemoniak przedstawił Dudzie najważniejszych generałów: dowódcę generalnego gen. broni Mirosława Różańskiego i dowódcę operacyjnego gen. broni Marka Tomaszyckiego, a także komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej gen. bryg. Piotra Nideckiego i dowódcę Garnizonu Warszawa gen. dyw. Wiesława Grudzińskiego.

Po podniesieniu flagi państwowej i odegraniu hymnu państwowego przemówienie wygłosił minister obrony. - Zwracam się do pana prezydenta o wsparcie w dalszej modernizacji wojska i poprawę warunków służby żołnierzy - mówił Tomasz Siemoniak.

Następnie z szyku kompanii reprezentacyjnej na wyznaczono miejsce wystąpi poczet sztandarowy. Do żołnierzy podszedł prezydent Duda, przykląkł na jedno kolano, ujął ręką pochylony sztandar i go ucałował. Następnie wstał i ukłonił się przed chorągwią.

Bezpośrednio potem na maszt wciągnięto proporzec prezydenta, który symbolizuje jego zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi. Ma on formę płatu tkaniny o proporcji boków 5:6. Jest koloru czerwonego z białym wizerunkiem orła pośrodku oraz białym wężykiem generalskim w obramowaniu. Jest wzorowany na Chorągwi Rzeczypospolitej, którą prezydent posługiwał się przed II wojną światową i na uchodźstwie. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje