Dwie ofiary zaczadzenia w Sopocie

Starsza kobieta i jej syn to najprawdopodobniej ofiary tlenku węgla w jednej z sopockich kamienic. Jego źródłem mógł być piecyk gazowy, który służył do ogrzewania mieszkania.

Do zdarzenia doszło w czwartek w jednym z mieszkań w trzykondygnacyjnej kamienicy zlokalizowanej przy ul. 3 maja w Sopocie. Strażacy zostali wezwani na miejsce przez policję: funkcjonariusze podejrzewali rozszczelnienie instalacji gazowej.

Reklama

Jak poinformował PAP Tomasz Szulc z Sekcji do spraw Koordynacji Ratownictwa Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, strażacy zastali na miejscu dwie nieprzytomne osoby. U obu prowadzono reanimację krążeniowo-oddechową, ale nie przyniosła ona efektów: przybyły na miejcie lekarz stwierdził zgon starszej kobiety i jej syna.

Szulc wyjaśnił, że badanie składu powietrza w mieszkaniu, w którym doszło do wypadku, wykazało, że poziom dwutlenku węgla osiągnął wysokie stężenie - 189 ppm. W tej sytuacji jako najbardziej prawdopodobną przyczynę zgonu uznano zaczadzenie.

Na miejscu zdarzenia było pięć zastępów straży pożarnej. W żadnym innym mieszkaniu w wielorodzinnej kamienicy nie było lokatorów, nie była więc konieczna ewakuacja. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje