Dziś w nocy liczenie bezdomnych

W nocy ze środy na czwartek w całym kraju odbędzie się liczenie osób bezdomnych. Akcję organizuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, a przeprowadzają ją samorządy. Ostatnie takie badanie odbyło się dwa lata temu; wykazało, że w Polsce było 30,7 tys. bezdomnych.

W ogólnopolskiej akcji liczenia osób bezdomnych wezmą udział m.in. policjanci, strażnicy miejscy i gminni, pracownicy socjalni i wolontariusze. Będą oni sprawdzać m.in. noclegownie, schroniska, szpitale, areszty, a także dworce, ogródki działkowe i altany.

Reklama

Główne działania zaplanowane są w nocy, jednak w niektórych regionach akcja zaczęła się już w środę rano, będzie też prowadzona w ciągu dnia w czwartek.

W każdej gminie są wyznaczone osoby, które odpowiadają za koordynację całej akcji. Raporty z terenu mają trafić do urzędów wojewódzkich, a następnie do resortu pracy i polityki społecznej.

Jak powiedziała wiceminister pracy i polityki społecznej Elżbieta Seredyn, określenie liczby osób bezdomnych jest niezbędne, by ograniczać negatywne skutki bezdomności.

- Informacja o liczbie osób bezdomnych przebywających na terenie danej gminy może być podstawą do podejmowania konkretnych decyzji np. o wybudowaniu noclegowni czy domu dla osób bezdomnych, a także prowadzenia odpowiedniej polityki mieszkaniowej. Ogólnopolskie badanie liczby osób bezdomnych jest dobrą okazją do poznania miejsc grupowania się osób bezdomnych na danym terenie oraz może dać sposobność do udzielenia im bezpośredniej pomocy. Do bezdomnych będą docierać realizatorzy badania (zwłaszcza w przypadku tych znajdujących się poza placówkami noclegowymi). Można udzielić wtedy natychmiastowej pomocy, dostarczyć posiłek czy też ciepłą odzież - wyjaśniła Seredyn.

Podkreśliła, że sprawne przeprowadzenie badania wymaga zaangażowania wszelkich dostępnych służb, a w trakcie akcji konieczna będzie ich ścisła współpraca, stała wymiana informacji odnośnie aktualnych map grupowania się bądź przebywania osób bezdomnych.

Problem bezdomności jest najbardziej nasilony w aglomeracjach. Np. na Mazowszu - gdzie liczba bezdomnych jest jedną z najwyższych - ok. dwóch trzecich bezdomnych przebywa w Warszawie. Obecnie liczba bezdomnych w stolicy szacowana jest na 2,5-3 tys.

W Warszawie w akcji liczenia osób bezdomnych biorą udział przedstawiciele ośrodków pomocy społecznej i strażnicy miejscy.

- Odwiedzają miejsca, które są zidentyfikowane jako te, gdzie bezdomni przebywają. Odwiedzą także noclegownie, schroniska, gdzie bezdomni spędzają noce - powiedział PAP rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk.

Rzeczniczka stołecznej straży miejskiej Monika Niżniak dodała, że akcja rozpoczęła się w Warszawie w środę rano. "Przyjęliśmy, że nie ma konieczności prowadzenia działań wyłącznie w godzinach wieczornych i nocnych, ponieważ mamy doskonałe rozpoznanie, jeśli chodzi o tzw. topografię bezdomności na terenie Warszawy" - powiedziała Niżniak.

Dodała, że w każdym oddziale terenowym miasta były specjalne patrole strażników, które współpracowały z pracownikami socjalnymi. Dodatkowo zwrócono uwagę wszystkim patrolom, również interwencyjnym, aby w trakcie wykonywania swoich czynności zwracały uwagę na osoby bezdomne i przeprowadzały z nimi rozmowy.

Poinformowała, że uzyskane dane strażnicy przekazują do pracowników socjalnych i ośrodków pomocy społecznej.

Ogólnopolskie badanie liczby osób bezdomnych przeprowadzane jest co dwa lata. Ostatnie zrealizowano w nocy z 7 na 8 lutego 2013 r. Doliczono się wówczas 30,7 tys. osób bezdomnych, z tej liczby ok. 22 tys. przebywały w placówkach instytucjonalnych, a ok. 8,5 tys. nie korzystało z tej formy pomocy.

Okazało się, że ok. 80 proc. osób bezdomnych stanowili mężczyźni (ponad 24,5 tys. osób), 14,2 proc. - kobiety (4,3 tys.), a 5 proc. dzieci (1,5 tys.). Dzieci przebywały przede wszystkim w placówkach dla samotnych matek oraz w domkach na działkach, w altanach.

Badanie pokazało, że najwięcej bezdomnych było w woj. śląskim (3,8 tys.), mazowieckim (3,1 tys.) i dolnośląskim (2,9 tys.); najmniej - w woj. podlaskim (623 osoby), świętokrzyskim (677 osób) oraz lubuskim (726 osób).

Jak wynika z kontroli NIK, która sprawdzała działania administracji publicznej na rzecz bezdomnych, w całym kraju jest ok. 650 placówek pomocowych; w większości to noclegownie, które dysponują łącznie 22-23 tys. miejsc. W okresie jesienno-zimowym w dodatkowych miejscach wszyscy bezdomni mają szansę na nocleg.

Większość inicjatyw na rzecz bezdomnych podejmowana jest przez samorządy, ponieważ pomoc tej grupie jest ich zadaniem własnym. Resort pracy realizuje pewne działania na poziomie centralnym, np. we współpracy z PKP prowadzi program na rzecz zmniejszenia bezdomności na dworcach. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa PKP Katarzyna Mazurkiewicz, celem programu jest ograniczanie przebywania osób bezdomnych na dworcach przez kierowanie ich do odpowiednich miejsc pomocy. Działania są realizowane z samorządami, organizacjami pozarządowymi oraz służbami porządkowymi. Na wybranych dworcach z bezdomnymi pracują tzw. streetworkerzy.

PKP informuje, że nawiązała też długofalową współpracę z organizacjami pozarządowymi zajmującymi się pomocą dla osób bezdomnych. Wybranym organizacjom PKP umożliwi korzystanie z posiadanych nieruchomości (poza dworcami) na prowadzenie działań z osobami bezdomnymi, z przeznaczeniem np. na mieszkania treningowe dla osób powracających do społeczności.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy