E-podpis utknął u Palikota

Komisja "Przyjazne państwo" niespodziewanie przerwała prace nad ustawą, która jest potrzebna do sprawnego działania e-administracji. - To błąd - przyznaje dziś "Gazecie Wyborczej" szef komisji Janusz Palikot.

Nowelizacja jest pilnie potrzebna. Ułatwi choćby wystawianie przez firmy e-faktur. Ale skorzystać na niej miał też każdy z nas. - Projekt wprowadzał m.in. pieczęć elektroniczną. To narzędzie, które przyspieszyłoby wdrażanie e-administracji - tłumaczy Wiesław Paluszyński, prezes Trusted Information Consulting i ekspert Polskiego Towarzystwa Informatycznego. Dziś przedsiębiorcy grzęzną w papierowej administracji, wystają w długich kolejkach, biegają od urzędu do urzędu, tracą czas.

Reklama

Palikot uważa, że nie należy czekać na projekty rządowe. - Szkoda każdego miesiąca. W przyszłym tygodniu złożę wniosek o przywrócenie prac nad tym projektem. A w ciągu miesiąca komisja zakończy prace i skieruje projekt do marszałka. Tak, żebyśmy jeszcze przed wakacjami przesłali ustawę do prezydenta - mówi "Gazecie Wyborczej".

Dowiedz się więcej na temat: e-podpis | podpis | Janusz Palikot

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje