Egipt wyśle za granicę nagranie z kokpitu rosyjskiego samolotu

Ostatnie siedem sekund nagrania z kokpitu rosyjskiego samolotu, który rozbił się 31 października na Synaju, zostanie przesłane do kraju dysponującego możliwościami analizy - poinformowały egipskie władze. Zastrzegły, że będzie to kopia nagrania.

W opublikowanym w piątek wywiadzie dla dziennika "Al-Ahram" minister lotnictwa cywilnego Mohammed Hosam Kamal abu el-Cheir powiedział, że nagranie pochodzące z rejestratora dźwięków w kokpicie musi zostać przeanalizowane z użyciem technologii "niedostępnej w większości krajów". Według śledczych omawiane nagranie zawiera głośny dźwięk zarejestrowany w ostatniej sekundzie.

Nie podano, gdzie trafi nagranie

Reklama

Minister oznajmił, że oryginalne nagranie nie zostanie wywiezione z Egiptu, który przewodniczy śledztwu. Borą w nim również przedstawiciele Rosji, Francji, Niemiec i Irlandii, gdzie zarejestrowany był rosyjski Boeing A321. Nie sprecyzowano, do jakiego kraju nagranie trafi w celu analizy.

31 października lecący z Szarm el-Szejk w Egipcie do Petersburga A321 rosyjskich linii czarterowych Metrojet rozbił się na półwyspie Synaj w 24 minuty po starcie. Nie ocalał nikt z 224 pasażerów i członków załogi. Przyczyny katastrofy nie są na razie znane, chociaż eksperci z krajów takich jak Irlandia, Wielka Brytania i Holandia skłaniają się do wersji, że na pokładzie samolotu mogło dojść do eksplozji ładunku wybuchowego umieszczonego w luku bagażowym jeszcze na lotnisku w Szarm el-Szejk.

Państwo Islamskie oświadczyło, że stoi za katastrofą rosyjskiego samolotu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje