Eksperci: Memorandum to jeszcze nie umowa

Według ekspertów prawa memorandum nie jest umową, ani nie zobowiązuje do jej zawarcia. W dyplomacji wykształciły się głównie: memorandum intencji i memorandum porozumienia, a w praktyce gospodarczej - list intencyjny, czyli memorandum of understanding.

Memorandum to w języku łacińskim coś, co należy zapamiętać. Według Słownika Wydawnictw Naukowych PWN memorandum to "pismo dyplomatyczne bez adresu, podpisu i pieczęci, przedstawiające najczęściej poglądy rządu na sprawy będące przedmiotem rokowań".

W dyplomacji, jak podaje Jarosław Sozański w książce "Prawo traktatów" (PWP Iuris Sp. z o.o.), pojawiły się różne odmiany memorandum; on sam wymienia jako dwie podstawowe: memorandum intencji i memorandum porozumienia.

Reklama

Pierwsze to nic innego jak list intencyjny, zawierany - jak tłumaczy Sozański - "w sprawach mniej ważnych, zwykle o charakterze technicznym lub administracyjnym".

W praktyce gospodarczej bliskie jest mu memorandum of understanding, również zwane listem intencyjnym. Jak powiedziała PAP Ewelina Stobiecka, partner zarządzający w Kancelarii Taylor Wessing e|n|w|c w Warszawie, memorandum of understanding pojawia się najczęściej na wstępnym etapie rozmów pomiędzy stronami.

"Listy intencyjne są deklaracją woli; wyrażają intencję stron i towarzyszą zwłaszcza długim i złożonym negocjacjom dotyczącym takich przedsięwzięć jak: umowy długoterminowe, fuzje, nabycie przedsiębiorstwa, czy też zakup dużych partii towarów" - wyjaśniła Stobiecka.

Podkreśliła, że listy intencyjne, mimo że są bardzo ważnym etapem poprzedzającym zawarcie umowy, nie mają mocy prawnie wiążącej i z reguły nie wynika z nich zobowiązanie do zawarcia negocjowanej umowy. Nie są ani umową przedwstępną, ani czystą ofertą w rozumieniu prawa cywilnego.

"Taki dokument może np. zaczynać się od sformułowania: +Niniejszym potwierdzamy chęć nabycia udziałów spółki xy.+ lub też +Ten list ma na celu potwierdzenie, że mamy zamiar dokonać zamówienia w Państwa firmie....+" - wyjaśniła Sobiecka.

Po takim wstępie zazwyczaj następuje nawiązanie do proponowanych warunków transakcji lub do ich najistotniejszych elementów, nie podlegających dalszym negocjacjom. W liście intencyjnym jest też z reguły wskazany konkretny harmonogram dalszych negocjacji, lub zostaje wyrażony zamiar zakończenia ich przed określoną datą.

Mimo że z listu intencyjnego nie wynikają zobowiązania do zawarcia umowy, to jednak - jak dodała Sobiecka - nie jest on zupełnie pozbawiony znaczenia prawnego - mimo wszystko odzwierciedla zachowanie i intencje kontrahentów w okresie negocjacji. Dlatego list intencyjny może mieć istotne znaczenie dowodowe np. w przypadku dochodzenia odszkodowania za tzw. winę w kontraktowaniu.

Innym rodzajem memorandum - spotykanym w dyplomacji - jest memorandum porozumienia. Jak wyjaśnia Sozański, "odnosi się ono do skonkretyzowanych i aktualnych kwestii w stosunkach między stronami" i w praktyce do końca XIX występowało ono stosunkowo rzadko, najczęściej w formie protokołów uzgodnień. "Protokoły takie mogły jednak (i zwykle to zachodziło), stosownie do treści i zamiaru stron, być umowami międzynarodowymi" - tłumaczy Sozański. Dodaje, że podobnie, czyli traktatowo, mogą też być wyjątkowo potraktowane protokoły rozbieżności.

Eksploatująca polski odcinek gazociągu jamalskiego spółka EuRoPol Gaz podpisała w czwartek w Sankt Petersburgu z Gazpromexportem "memorandum o wzajemnym zrozumieniu" dotyczące oceny, na etapie przedinwestycyjnym, możliwości realizacji nowego gazociągu.

Sprawa memorandum ws. drugiej nitki gazociągu Jamał wymaga wyjaśnienia - uważa wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński. "Zdziwiony i zdumiony byłem już w Petersburgu, kiedy przyszła wiadomość z kraju, że jest jakieś memorandum" - mówił w poniedziałek w TVN24. Jak poinformował Piechociński, w poniedziałek wieczorem spotka się z premierem Donaldem Tuskiem; mają rozmawiać nt memorandum.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje