Elżbieta Rafalska dla Interii o planach dotyczących programu 500+

- Mam ciekawe dane, które jeszcze światła dziennego nie ujrzały. Dotyczą one rodzin, które otrzymują świadczenie 500+ - wyjaśnia w rozmowie z Interią minister pracy Elżbieta Rafalska pytana, czy planowane są jakieś zmiany w zakresie realizacji rządowego programu 500+. - Dane dotyczące liczby urodzeń pokazują, że faktyczna liczba urodzeń jest większa niż nasze szacunki. Sądzę, że taką "zaczarowaną" granicę, która nie była w ostatnich latach do przekroczenia, przekroczymy - dodaje.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska uczestniczyła dziś w spotkaniu inaugurującym program "Bezpieczny poród". Dziennikarz Interii Bartosz Bednarz dopytywał, czy są planowane jakieś zmiany w sztandarowym programie Prawa i Sprawiedliwości, czyli 500+.

Reklama

- Mam ciekawe dane, które jeszcze światła dziennego nie ujrzały. Dotyczą one rodzin, które otrzymują świadczenie 500+. Mamy informację, jaka jest liczba rodzin z dziećmi, które pobierają świadczenia wychowawcze, ale z podziałem na liczbę dzieci w tych rodzinach. Otóż 1,5 mln rodzin to są rodziny z dwojgiem dzieci; z jednym dzieckiem jest 700 tyś. rodzin, 287 tyś. z trojgiem dzieci, 53 tyś. z czworgiem dzieci. Mamy takie precyzyjne dane, bo dzięki temu programowi mogliśmy dokładnie policzyć liczbę rodzin z dziećmi, które pobierają świadczenia. Trudno przypuszczać, że są rodziny wielodzietne np. z siedmiorgiem lub więcej dzieci, które z tego programu nie korzystają. Mówię tu oczywiście o tych rodzinach, które mają dzieci do 18 roku życia. Jeżeli chodzi o zmiany to wielokrotnie też już mówiłam, że program został skalkulowany na poziomie, co zostało zapisane też w budżecie na ten rok, czyli 23 mld 167 mln - przypomina w rozmowie z Interią minister Rafalska.

"Przekroczymy zaczarowaną granicę"

Co w takim razie z prognozą urodzin na bieżący rok? - Nasze prognozy, te wstępne, jak przyjmowaliśmy ustawę okazują się bardzo skromne. Dane dotyczące liczby urodzeń pokazują, że faktyczna liczba urodzeń jest większa niż nasze szacunki. Sądzę, że taką "zaczarowaną" granicę, która nie była w ostatnich latach do przekroczenia, przekroczymy - mówi Interii Rafalska. - Być może będzie nawet więcej, ale tu jestem troszeczkę stopowana przez ekspertów, specjalistów od polityki ludnościowej, przez demografów, którzy czekają aż będziemy mieli dane z innych miesięcy - dodaje.

Na pozytywny efekt programu minister rodziny zwraca także uwagę w skali mikro.

- Mam pojedyncze dane np. z województwa lubuskiego za styczeń, które pokazują, że w styczniu wzrost liczby urodzeń był większy niż w całym roku 2016 w tym województwie. Nie jest to jakaś olbrzymia liczba, bo to są dane z jednego miesiąca, więc poczekajmy jeszcze cierpliwe na więcej informacji. Niezależnie od tego ile dzieci się urodzi każde z nich ma zagwarantowane finansowanie, bo nawet jeżeli ta kwota byłaby przekroczona to, są świadczenie - o czym trzeba pamiętać - o charakterze prawnie zobowiązującym, obligatoryjne, które będziemy finansować. Poza tym pamiętamy też, że 30 września kończy się okres zasiłkowy i będziemy wydawać nowe decyzje. Żeby nie było, że wszystko jest tak łatwe z tym programem, nie ma jakiejś trudności, to ten nowy okres zasiłkowy będzie się nakładał z okresem zasiłkowym świadczeń rodzinnych. Będziemy pracować nad tym, by usprawnić tę kwestię, także z perspektywy rozwiązań technicznych i obsługi w tym roku, żeby dobrze przygotować się do terminów, i umożliwić składanie wniosków droga online - przybliża plany na najbliższe miesiące Rafalska.


Bartosz Bednarz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje