Ewa Kopacz: Losy ustawy o in vitro rozstrzygną się na sali plenarnej

Liczę, że losy ustawy o in vitro rozstrzygną się na sali plenarnej - powiedziała w czwartek premier Ewa Kopacz. Wyraziła nadzieję, że po głosowaniu w Senacie będzie równie dumna, jak po głosowaniu w Sejmie - gdy posłowie uchwalili ustawę.

Senacka komisja zdrowia opowiedziała się w czwartek za odrzuceniem w całości ustawy o leczeniu niepłodności. W trakcie posiedzenia komisji nieobecnych było dwóch senatorów PO, a Helena Hatka (PO) wstrzymała się od głosu, zapowiedziała też zgłoszenie szeregu poprawek.

"Państwo pamiętacie, jaka byłam dumna wtedy, kiedy Sejm uchwalił ten projekt. Ja mam nadzieję, że na sali plenarnej rozstrzygną się losy tego projektu i liczę na to, że po tym głosowaniu też będę równie dumna, jak wtedy, gdy Sejm to przegłosował" - powiedziała szefowa rządu dziennikarzom w czwartek w gmachu Sejmu, pytana o decyzję senackiej komisji.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy