Ewa Kopacz też kibicuje piłkarzom

Premier Ewa Kopacz nie ukrywa, że bardzo denerwowała się przed meczem naszych Orłów z Niemcami. - Bardzo kibicowałam polskiej drużynie - przyznała w rozmowie z dziennikarzami. Jednocześnie zapewniła, że dopingu z jej strony nie zabraknie także podczas wtorkowego meczu ze Szkocją.

Nasi piłkarze tym razem nas nie zawiedli i starcie z Mistrzami Świata zakończyli w pięknym stylu wynikiem 2:0.

Reklama

- Bardzo się denerwuję. Nie oglądam, ściskam palce i myślę sobie tak: jak nie będę patrzeć, to może będzie lepiej, to wtedy wygramy - mówiła z przejęciem podczas briefingu prasowego Ewa Kopacz

Zapewniła, że od początku spotkania z Niemcami bardzo kibicowała polskiej drużynie.  - Zaraz po meczu wysłałam sms-a do trenera Adama Nawałki - dodała. Ujawniła też, co znalazło się w wysłanej wiadomości.  

"To wielka rzecz"

- Napisałam: To wielka rzecz, co zrobiliście. Jestem z was dumna - mówiła z uśmiechem.

Wiadomo też, że gorącego dopingu ze strony pani premier nie zabraknie również we wtorek. Stosowne deklaracje już padły.   - Teraz powtórzę taki sam scenariusz: będę siedzieć, trzymać kciuki, nie będę się denerwować przed telewizorem, ale na pewno będę całą swoją dobrą energię wysyłać na to boisko - zapewniała Kopacz.

DG

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje