"Fakt": Lekka ręka Kuchcińskiego. 66 tys. zł w błoto

Na lipcowe posiedzenie Sejmu, podczas którego głosowane były ustawy sądownicze, PiS przygotowało scenariusz awaryjny na wypadek, gdyby posłowie opozycji, tak jak w grudniu ubiegłego roku, próbowali blokować salę sejmową. Na przygotowanie alternatywnego miejsca obrad wydano ponad 66 tys. zł - ustalił "Fakt".

Jak informuje "Fakt", na "przygotowanie Sali Kolumnowej do przeprowadzenia transmisji obrad" marszałek Sejmu Marek Kuchciński wydał 55 tys. zł. Ponadto 11 tys. zł kosztowało wypożyczenie sprzętu i zapewnienie obsługi.

Reklama

Scenariusz awaryjny nie został jednak wcielony w życie, sprzęt nie został użyty. "Pytanie, czy marszałek będzie zamawiał go za każdym razem, gdy tylko ustawa wyda mu się nazbyt kontrowersyjna" - zastanawia się gazeta.

Więcej w "Fakcie".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy