"Fakt": Poseł PiS ukrywa unikatowy samochód?

Poseł PiS Krzysztof Zaremba przyjechał na ostatnie posiedzenie Sejmu unikatowym fiatem 125p akropolis. Samochód wyceniany jest na około 50 tys. zł. Polityk nie wymienia go w oświadczeniu majątkowym. Twierdzi, że to "auto mamusi" - czytamy w "Fakcie".

Samochód, którym przyjechał poseł, to unikat. W 2010 r. chwalił się nim na łamach magazynu "Prestiż". Wówczas, gdy był senatorem, wpisywał go do oświadczeń majątkowych - przypomina "Fakt".

Reklama

"Ślad po cacku na czterech kółkach znika wraz z końcem VII kadencji Senatu w 2011 r., kiedy Zaremba złożył mandat" - czytamy.

Polityk został wybrany na posła w 2015 r., ale informacji o posiadaniu samochodu nie zawarł w oświadczeniu majątkowym. Na pytanie "Faktu", dlaczego tak postąpił, skoro nadal z niego korzysta, odpowiedział, że samochód "od pięciu lat należy do mamusi". 

Więcej w "Fakcie"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje