​"Fakt": Wyrzucili pacjentów dla matki pani minister

Specjalnie dla mamy Beaty Małeckiej-Libery, sekretarz stanu w kancelarii Ewy Kopacz ds. zdrowia publicznego, opróżniono salę szpitala w Dąbrowie Górniczej i przywieziono nowoczesne, amerykańskie łóżko - informuje "Fakt".

By mama minister mogła leczyć się komfortowo, z sali zabrano dwóch pacjentów.

Reklama

Dyrektor szpitala, w którym nota bene Małecka-Libera była kiedyś dyrektorką, nie widzi w tym nic niestosownego.

"Pacjentka ma prawo do intymności oraz prywatności i dlatego leży sama na sali" - wyjaśnił Zbigniew Grzywnowicz w rozmowie z "Faktem".

"Nie róbcie z tego sensacji, moja mama jest chora" - skomentowała z kolei Beata Małecka-Libera.

Więcej w "Fakcie".

Dowiedz się więcej na temat: Beata Małecka-Libera | szpital | matka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje