Filozof śledzi banki

Sejm wybrał skład komisji śledczej ds. banków i nadzoru bankowego. Dziesięcioosobowa komisja z Arturem Zawiszą na czele już pracuje.

Po południu rozpoczęło się pierwsze posiedzenie komisji, podczas którego Zawisza (PiS), z wykształcenia filozof, został wybrany jej przewodniczącym. Wybrano też trzech wiceprzewodniczących. Zostali nimi: Marek Sawicki (PSL), Waldemar Nowakowski (Samoobrona) i Szymon Pawłowski (LPR).

Reklama

W czasie debaty nad powołaniem składu komisji posłowie Platformy Obywatelskiej poprosili marszałka Sejmu Marka Jurka o wyjaśnienie w sprawie podziału miejsc w komisji. W 10-osobowej komisji PiS ma bowiem mieć czterech członków, PO - dwóch, a pozostałe kluby - SLD, Samoobrona, LPR i PSL - po jednym. Platforma uważa, że taki podział miejsc jest niesprawiedliwy, bo PO jest klubem niewiele mniejszym niż PiS, a ma o połowę mniej przedstawicieli.

W skład komisji wchodzą posłowie: Artur Zawisza, Adam Hofman, Andrzej Dera i Jacek Kościelniak (PiS), Tomasz Szczypiński i Aleksander Grad (PO), Waldemar Nowakowski (Samoobrona), Małgorzata Ostrowska (SLD), Szymon Pawłowski (LPR) i Marek Sawicki (PSL). Za przyjęciem takiego składu komisji głosowało 261 posłów, przeciwko było 3, a 116 wstrzymało się od głosu.

"Nie ma podziałów idealnych"

Marszałek Jurek, odpowiadając na protesty PO, wyjaśnił, że "podziałów idealnych nie ma". Jak dodał, przyjęty podział miejsc w komisji musiał "oddawać i uwypuklać różnicę głosów" między PiS a PO. PiS ma 156 posłów, a Platforma - 131. Jego zdaniem, jeśli w 10-osobowej komisji PiS i PO miałaby po 3 posłów, prowadziłoby to do zablokowania jej prac.

Wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) przypomniał, że decyzja o podziale miejsc w komisji zapadła przy dwóch głosach za i dwóch przeciwko w Prezydium Sejmu, a głos decydujący miał Jurek.

W debacie przed głosowaniem nad wyborem składu komisji, Adam Hofman (PiS) powiedział, że jest ona próbą oczyszczenia państwa. Jak zaznaczył, niepokoi go, że klub Platformy chce takie oczyszczenie opóźnić. - Mimo porozumienia bez barier PO-SLD powołamy komisją śledczą - podkreślił Hofman.

Julia Pitera (PO) i szef SLD Wojciech Olejniczak domagali się od kandydata na szefa komisji śledczej Artura Zawiszy (PiS) wyjaśnienia doniesień prasowych na temat jego powiązań z Pocztą Polską. Zawisza odpowiedział, że w jego sprawie nie toczy się żadne postępowanie karne.

Olejniczak powiedział też, że po raz pierwszy w historii w komisji śledczej zdecydowaną większość będzie miała rządowa większość. - Opozycja powinna mieć realny wpływ na pracę komisji, bo tylko wtedy można będzie wyjaśnić wszystkie nieprawidłowości - podkreślił.

W ocenie Bolesława Borysiuka (Samoobrona) komisja śledcza będzie działała dla dobra ogółu i ujawni wiele negatywnych zjawisk w sektorze bankowym.

Wiceszef PSL Jan Bury uważa, że komisja śledcza jest potrzebna, ponieważ - jak ocenił - w sektorze bankowym było bardzo wiele nieprawidłowości. Wyraził jednak wątpliwość, czy komisja będzie rzeczywiście ujawniała te nieprawidłowości, czy też będzie "igrzyskami politycznymi".

Niekompetentna komisja?

Komisja ma prześwietlać banki, a RMF postanowiło sprawdzić, czy jej przyszli członkowie znają podstawowe pojęcia z dziedziny bankowości, takie jak na przykład stopa redyskontowa czy fundusz agresywny. Wydawałoby się, że to łatwe, ale nie dla wszystkich. Posłuchaj relacji Tomasza Skorego:

Wiadomo, że w komisji zasiądzie 10 śledczych. Zgodnie z uchwałą, ma ona zbadać prawidłowość i celowość działań NBP i Komisji Nadzoru Bankowego jako organów nadzoru bankowego w latach 1989-2006. Zajmie się także kształtem systemu bankowego w Polsce w porównaniu z innymi krajami, w szczególności średnimi i dużymi krajami UE.

Jej prace dotyczyć będą także działalności osób występujących w imieniu KNB, Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisji Papierów Wartościowych i Giełd oraz Ministerstwa Skarbu Państwa i Ministerstwa Finansów pod kątem ewentualnego występowania konfliktu interesów, wpływającego na brak bezstronności przy dokonywaniu rozstrzygnięć przez te osoby.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy