Firmy ruszyły z pomocą na Pomorze

Kontakt z lekarzem specjalistą dla najmłodszych uczniów szkół podstawowych w obszarach dotkniętych przez sierpniowe nawałnice był niekiedy wręcz niemożliwy. W ramach specjalnej akcji PZU "Mobilna Strefa Zdrowia" problem ten, przynajmniej częściowo, został rozwiązany. Z konsultacji w niecały miesiąc skorzystało prawie 1700 uczniów z 20 szkół w województwie pomorskim.

- Akcja ruszyła we wrześniu. Jesteśmy już w 17. punkcie. Powoli kończymy konsultacje i badania - mówi w rozmowie z Interią Agnieszka Kisielewska-Żuławnik, specjalista ds. żywienia i dietetyki.

Reklama

Wielki finał odbył się w środę w Szkole Podstawowej w Czyczkowach (gmina Bursy). Miejsce to jest szczególnie ważne, gdyż - na co zwraca uwagę dyrektor szkoły Krystyna Teca - jest to jeden z tych regionów, które najbardziej ucierpiały podczas sierpniowych nawałnic.

Program PZU wystartował 12 września. Specjalnie sprowadzony z Czech truck został przekształcony w mobilny gabinet lekarski. W niecały miesiąc odwiedził 17 miejscowości na Pomorzu, 20 szkół podstawowych, dzięki czemu 1700 uczniów przeszło badania dietetyczne (wywiad żywieniowy, analiza składu ciała), okulistyczne (profilaktyczne badanie wzroku, testy ostrości widzenia, badania przy użyciu autorefraktometru mające na celu wychwycenie krótkowzroczności, astygmatyzmu, itp.) i z dziedziny fizjoterapii (badania wskazujące ewentualne wady postawy, analiza symetrii ciała i najczęściej występujących zaburzeń jak skrzywienie kręgosłupa lub płaskostopie). Przeprowadzono ponad 3000 konsultacji.

- Mamy już pewne dane, które pozwalają nam ocenić stan zdrowia przebadanych dzieci. Jest bardzo dobrze. Być może wynika to z tego, że dzieci są aktywne fizycznie, dużo czasu spędzają na świeżym powietrzu, nie mają dostępu do punktów gastronomicznych szybkiej obsługi, czyli żywności fast-food. W zasadzie stan odżywienia jest bardzo dobry - mówi Kisielewska-Żuławnik. - Nieliczne tylko przypadki wykazują nadwagę bądź otyłość - dodaje.

Wyniki z konsultacji to pierwszy sygnał dla rodziców odnośnie stanu zdrowia ich dzieci. Otrzymali nie tylko zalecenia i rekomendacje, ale też wskazówki, jak należy kontynuować diagnostykę, zwrócić się do lokalnego specjalisty i przeprowadzić dodatkowe badania.

W dniu kończącym akcje, poza badaniami stanu zdrowia, PZU zorganizowało także dodatkowe atrakcje: miasteczko ruchu drogowego, w którym uczniowie szkół mogli poznać zasady ruchu. - Instruktor uczy dzieci bezpiecznego zachowania na drodze, zwracania uwagi na sygnalizację świetlną, na dobre zasady przy przechodzeniu przez jezdnię. Dzieci jeżdżą w kaskach. Chcemy je nauczyć, że jeśli wsiadamy na rower to w kasku - tłumaczy Grażyna Kasiak z Biura Komunikacji Korporacyjnej PZU.

- Społeczna odpowiedzialność biznesu to coś bardzo ważnego dla PZU i myślę, że jest to widoczne. Nie żyjemy w kosmosie. Współpracujemy z lokalnymi społecznościami. Wszystkim nam zależy, żeby poprawiać bezpieczeństwo, żebyśmy się lepiej odżywiali, żebyśmy zwracali uwagę na profilaktykę, badali już nawet w młodym wieku - dodaje Kasiak. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje