Friszke o Jaruzelskim: Nadal będzie budził emocje

Przez 10 lat Jaruzelski był "kluczową postacią w Polsce, skupiającą wszystkie najważniejsze ogniwa władzy"- podkreśla historyk PRL prof. Andrzej Friszke. W jego opinii, generał będzie budzić ogromne namiętności i sprzeczne oceny również za wiele lat

Jaruzelski zmarł w niedzielę o godz. 15.24 w szpitalu w Warszawie. Był ostatnim przywódcą PRL, współtwórcą Okrągłego Stołu, pierwszym prezydentem po 1989 r.

Reklama

Friszke powiedział, że przez 10 lat Jaruzelski był "kluczową postacią w Polsce, skupiającą wszystkie najważniejsze ogniwa władzy". W tym czasie zarówno wypowiedział walkę Solidarności w 1981 r.  - to kwestia dyskusji, na ile była możliwa inna droga -  ale zarazem był tą osoba, która przeprowadziła PZPR w końcu lat. 80 do sytuacji, w której była możliwa budowa III RP" - ocenił historyk.

- Zdecydował się - a bez niego byłoby to niemożliwe - na szukanie porozumienia z opozycją i w konsekwencji na reorientację Polski ze ścisłych związków z Moskwą i otwarcie się w  kierunku zbliżenia do Zachodu - dodał Friszke.

Według  niego sylwetka Jaruzelskiego będzie budzić ogromne namiętności i sprzeczne oceny również za wiele lat, bo nakłada się tu i sprawa marca 1968 r., i  inwazji na Czechosłowację i wydarzeń Grudnia 1970 r., a  także - ogólnej oceny, czym był PRL i jak oceniać jego liderów.

- Mam nadzieję, że w związku z jego odejściem emocje będą jednak opadać i będzie bardziej racjonalny sposób analizowania tej postaci; różnych uwarunkowań, zwrotów, których dokonywał - oświadczył Friszke.

Friszke nie chciał się wypowiadać w kwestii pogrzebu Jaruzelskiego; podkreślił zarazem, że był on pierwszym prezydentem obecnego państwa polskiego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy