Fundacja "Bo tak" ma wspierać kobiety w świecie polityki

Jesteśmy oceniane przez pryzmat tego, jaką ubrałyśmy sukienkę, czy jaką mamy fryzurę - my się na to nie godzimy - twierdzi posłanka Nowoczesnej Joanna Schmidt, która zakłada fundację "Bo tak", by pomoc kobietom w świecie polityki.

Jak tłumaczyła w sobotę w Poznaniu Joanna Schmidt, celem fundacji ma być zwiększanie zaangażowania kobiet w politykę oraz działanie na rzecz zwiększenia ich roli w przestrzeni publicznej. Działania fundacji mają m.in. tłumaczyć kobietom mechanizmy rządzące polityką i życiem publicznym, i być dla nich impulsem, by nie bały się kreować swojego własnego życia i własnej przyszłości.

W sobotę w stolicy Wielkopolski odbyły się pierwsze warsztaty dla kobiet inaugurujące działalność fundacji.

Reklama

Zdaniem posłanki, kobiety w Polsce nadal muszą walczyć z wieloma stereotypami, szczególnie w sferze publicznej. Jak mówiła, "zmiany mentalne postępujące w Polsce są zbyt wolne, a stereotypy są wciąż bardzo krzywdzące dla kobiet. Im więcej takich inicjatyw, tym szybciej będziemy walczyć z takim postrzeganiem kobiet w sferze publicznej, które jest po prostu krzywdzące".

Jak przypomniała, ledwie 100 lat temu kobiety uzyskały prawo wyborcze. "Nie miałyśmy czynnych i biernych praw wyborczych, nie mogłyśmy studiować, na uczelniach wyższych nie było kobiet. Teraz możemy powiedzieć - już to wszystko jest. Ale nadal jest wiele do zrobienia" - podkreśliła.

Schmidt wskazała, że wszystko zaczyna się już od języka, jakim się na co dzień posługujemy. "To też będzie rolą fundacji, aby do przestrzeni publicznej weszło więcej zwrotów żeńskich, żebyśmy zawody, rzeczowniki odmieniali przez rodzaje. (...) To bardzo ważne żeby już na poziomie języka, komunikacji, zmieniać już to postrzeganie, że mamy i kobiety i mężczyzn. Nie może być tak, że formą żeńską jeżeli chodzi o zawody kucharki, sprzątaczki świetnie operujemy, ale premierą, czy posłanką - już niekoniecznie" - zaznaczyła.

Jak dodała, fundacja chce walczyć także z ocenianiem kobiet inaczej, niż wyłącznie przez pryzmat ich kompetencji i wykształcenia.

"W mediach jesteśmy oceniane przez pryzmat tego, jaką ubrałyśmy sukienkę, jaką mamy fryzurę, albo czy przytyłyśmy czy nie - my się na to nie godzimy. (...) Kobieta równie dobrze może być specjalistką od żeglugi morskiej, finansów publicznych, czy pracy w komisji edukacji. Walka z tymi stereotypami to jest kluczowa sprawa. Już Einstein powiedział, że trudniejsze jest przełamywanie stereotypów niż atomów. I to nadal jest aktualne" - podkreśliła.

Zdaniem Schmidt, "kobiety, szczególnie w Polsce, traktowane są w sposób brutalny, i to nie tylko dotyczy polityczek. Możemy to też zaobserwować w różnych branżach, czy w różnych zawodach, gdzie kobiety, które wyróżniają się sprawczością, energią, inteligencją, czy są przebojowe, od razu w jakiś sposób są piętnowane i w Polsce doświadczają bardzo brutalnego hejtu" - mówiła.

Dodała, że celem powołanej fundacji będzie też inicjowanie i wspieranie działań zmierzających do zmian legislacyjnych, w celu w walki z hejtem w internecie.

Schmidt zapowiedziała w sobotę, że w najbliższym czasie fundacja planuje organizację kolejnych spotkań i warsztatów dla kobiet na terenie całego kraju. Planowane są także seminaria, konferencje i debaty poświęcone m.in. autoprezentacji, kreowaniu swojego wizerunku w mediach, w tym także w mediach społecznościowych, oraz walce z hejtem.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje