Gowin: Czuję się oszukany, Tusk zdradza Polaków

Kandydat Polski Razem do PE Marek Migalski zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi, że "zdradził ideały wolnego rynku i swoich wyborców", bo nie realizuje obietnicy obniżenia podatków. Jarosław Gowin twierdzi zaś, że czuje się oszukany przez premiera.

Lider Polski Razem Jarosław Gowin podkreślił na poniedziałkowej konferencji prasowej, że Donald Tusk składał obietnicę obniżania podatków zarówno jako polityk opozycji, ale też po objęciu władzy. Przytoczył w tym kontekście słowa wypowiedziane przez Tuska w expose, w listopadzie 2007 r.: "Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych".

Gowin zadeklarował, że jako były polityk PO czuje się "oszukany przez premiera". - Oszukani maja prawo czuć się Polacy dlatego, że premier nie zrealizował swoich publicznych obietnic. Jeżeli nasza gospodarka ma się rozwijać, jeżeli setki tysięcy młodych Polaków mają uniknąć emigracji, to obniżenie podatków jest absolutnie niezbędne - podkreślił Gowin.

Reklama

Kandydujący do PE z "jedynką" z listy śląskiej Marek Migalski zarzucił Donaldowi Tuskowi, że jest "zdrajcą, ponieważ zdradził ideały wolnego rynku" oraz "swoich wyborców, którzy w 2011 i w 2007 r. uwierzyli, że jest zwolennikiem wolnego rynku".

Politycy Polski Razem na poniedziałkowej konferencji prasowej pytali premiera, jakie rozwiązania podatkowe zamierza wprowadzić, aby zwiększyć ściągalność podatków w Polsce. - Jakie rozwiązania chce wprowadzić rząd po to, żeby podatki w Polsce zaczęli płacić nie tylko Polacy, ale też koncerny zagraniczne, które inwestują tutaj i osiągają gigantyczne zyski, a równocześnie bardzo często nie odprowadzają prawie żadnych podatków? Służymy w tym zakresie rządowi pomocą, przygotowaliśmy konkretne rozwiązania - zadeklarował Gowin.

W reakcji na słowa Gowina rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska przypomniała, że Gowin też wchodził w skład gabinetu Donalda Tuska. - Dziś łatwo mu mówić takie rzeczy, bo jest w opozycji. Ale Jarosław Gowin powinien też pamiętać, że ostatnie lata to lata kryzysu ekonomicznego i w takich warunkach ważne są odpowiedzialne i rozsądne decyzje rządu. Obciążenia finansowe nie mogą być zmniejszane, jeśli chcemy zapewnić obywatelom właściwy poziom usług państwa. Wolałabym, żeby Jarosław Gowin racjonalnie wypowiadał się o problemach Polaków, bo nie przystoi nazywać kogoś zdrajcą - powiedziała rzecznik rządu.

W sobotę w telewizji Polsat News Donald Tusk powiedział m.in., że rząd nie jest w stanie radykalnie obniżyć podatków, bo wtedy trzeba by było ograniczyć do minimum usługi świadczone obywatelom przez państwo, których poziom nie jest najwyższy. Zdaniem premiera rząd chce raczej poprawiać jakość tych usług.

Minister finansów Mateusz Szczurek powiedział w poniedziałek, że możliwe jest obniżenie stawki VAT w 2016 r., jeżeli dochody z tego podatku wzrosną i sukcesem zakończą się plany rządu dotyczące ograniczenia szarej strefy. Zgodnie z przygotowanym przez rząd Wieloletnim Planem Finansowym Państwa na lata 2013-2017 podstawowa stawka VAT miałaby zostać obniżona do 22 proc. w 2017 r. Wzrosła ona do obecnego poziomu w 2011 r. i od tamtej pory stawki VAT wynoszą 5 proc., 8 proc. i 23 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje