Gowin musi przeprosić Michnika

Poseł PO Jarosław Gowin ma przeprosić Adama Michnika za swoją wypowiedź, w której przypisał redaktorowi naczelnemu "Gazety Wyborczej" słowa, iż ten nazwał go "faszystą". Ma też przekazać 3 tys. zł na cel społeczny.

Wyrok, który zapadł w środę przed Sądem Okręgowym w Warszawie jest nieprawomocny. Polityk już zapowiedział, że będzie się od niego odwoływał. - Sentencja narusza zasady wolności słowa - ocenił po wyroku w rozmowie z dziennikarzami.

Reklama

W wywiadzie dla "Dziennika" w lipcu 2007 r. Gowin, ówczesny senator PO, powiedział: "Pamiętam, jak wiele lat temu za poparcie idei lustracji zostałem przez Michnika nazwany faszystą". Oceniał też, że dowodzi to oderwania środowiska "GW" od rzeczywistości.

Michnik, który twierdzi, że nigdy nie wypowiedział takich słów, wytoczył Gowinowi proces o naruszenie dóbr osobistych. Za podanie nieprawdy i narażenie jego wizerunku jako redaktora żądał przeprosin i 10 tys. zł na cel społeczny.

Proces zaczął się 21 marca. Michnik mówił wtedy, że wypowiedź Gowina podważyła jego wiarygodność, bo sugerowała m.in., że rzeczowe argumenty zastępuje w dyskusji wyzwiskami. Sąd zrezygnował wówczas z przesłuchiwania Gowina, uznając jego nieobecność za nieusprawiedliwioną. Polityk nie stawił się powołując na "potrzebę uczestniczenia w liturgii Wielkiego Piątku".

Wyrok miał zapaść 4 kwietnia. Sąd zdecydował wtedy jednak o ponownym otworzeniu przewodu sądowego argumentując, że wydanie wyroku bez wysłuchania Gowina, mogłoby stać się powodem do ewentualnej apelacji. Termin rozprawy wyznaczono na 23 kwietnia.

W środę Gowin powiedział, że pamięta, iż Michnik nazwał go faszystą podczas debaty w miesięczniku "Znak", pod koniec lat 90. Przyznał jednocześnie, że w opublikowanym zapisie z niej nie ma takich słów. Jego zdaniem, Michnik użył porównania z faszyzmem, a następnie - w ramach autoryzacji tekstu - zmienił określenie na apartheid.

- Przed wywiadem nie sięgałem do zapisów z debaty, ale opierałem się na własnej pamięci, która w tym wypadku nie może się mylić - powiedział Gowin. - Zresztą, nie widzę istotnej różnicy między określeniem faszyzm i apartheid. W wielu podręcznikach doktryn politycznych apartheid przedstawiany jest jako jedna z postaci szeroko rozumianej ideologii faszyzmu - dodał.

Dowiedz się więcej na temat: posłowie | wyrok | Warszawa | wypowiedź | Adam Michnik | Jarosław Gowin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje