Gowin o powodach przejścia posła Baszko do Porozumienia

- Akces posła Mieczysława Baszki do Porozumienia jest jasną deklaracją moralną. Nieprawda, że obiecano mu za to stanowisko ministerialne - powiedział w poniedziałek wicepremier, szef Porozumienia Jarosław Gowin.

Gowin pytany był w poniedziałek przez dziennikarzy o komentarz w sprawie słów prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza o "kłusownictwie politycznym", jakim miałoby być przejęcie posła Baszki przez Porozumienie.

"Uprzedzałem prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza, którego bardzo cenię i szanuję, że do takiej sytuacji dojdzie. Nie było to z żadnej strony kłusownictwo. Pan poseł Baszko od dawno kwestionował fakt współpracy PSL z ugrupowaniami lewicowo-liberalnymi, nie był skłonny moralnie akceptować wspólnego występowania liderów PSL z liderami PO czy Nowoczesnej, nie mówiąc już o radykalnych ugrupowaniach lewicy pozaparlamentarnych" - powiedział Gowin.

Reklama

Zapewnił, że poseł nie stawiał żadnych warunków. "Nieprawdą jest, jakoby w zamian za przejście do Porozumienia  (poseł Baszko - przyp. PAP) oczekiwał, czy obiecano mu jakiekolwiek stanowisko ministerialne. Jego akces do obozu Zjednoczonej Prawicy jest jasną deklaracją moralną" - powiedział Gowin.

Gowina zapytano, czy był świadom, że w pewnej sprawie został m.in. skierowany wniosek do sejmowej komisji etyki dot. posła Baszki.

"Poseł Baszko cieszy się pełnym zaufaniem działaczy Porozumienia z województwie podlaskim. To oni prowadzili z nim rozmowy. Mam zaufanie do starych współpracowników z czasów Polski Razem i Porozumienia. Ludzie, do których oni mają zaufanie, automatycznie uzyskują też zaufanie w moich oczach" - odpowiedział Gowin.

Jak donosiły podlaskie media, w listopadzie 2017 r. doszło do sporu starosty sokólskiego i burmistrza Suchowoli w związku z finasowaniem jednej z lokalnych dróg; podczas otwarcia drogi w wymianę zdań między samorządowcami włączyć miał się też poseł Baszko. Według Radia Białystok starosta sokólski złożył później zawiadomienie w prokuraturze twierdząc, że Baszko nazwał go faszystą, a jego dziadka hitlerowskim kolaborantem; starosta zwrócił się również do sejmowej komisji etyki z wnioskiem o ukaranie posła Baszki.

Baszko w sobotę na wspólnej konferencji prasowej z udziałem Gowina, poinformował, że przechodzi do Porozumienia. Baszko był wcześniej jedynym posłem PSL z województwa podlaskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje