​Grupiński: PO przedstawi propozycję zmian w ustawie o IPN

PO przygotowuje poprawki do ustawy o IPN i zostaną one przedstawione na następnym posiedzeniu Sejmu - zapowiedział w sobotę poseł PO Rafał Grupiński. Jak dodał, propozycje zmian w ustawie będą "szerzej idące" niż te zaproponowane przez partię podczas prac nad ustawą w Senacie.

Grupiński był pytany w Radiowej Trójce o projekt nowelizacji ustawy o IPN, który chce złożyć Platforma Obywatelska. Według niego "po nauczce, jaką dyplomacja PiS otrzymała w ostatnich dniach", Platformie uda się osiągnąć większość parlamentarną dla swojej propozycji.

Reklama

"Myśmy proponowali poprawkę już na poziomie Senatu, taką, która pozawalała uniknąć kryzysu dyplomatycznego. Niestety PiS nie potrafił się cofnąć, przyznać do błędu. Ta ustawa ma także inne błędy m.in. w części ukraińskiej podważa się prawodawstwo niepodległej Rzeczpospolitej, bo wprowadza się rok 1925 jako graniczny dla działań IPN, co jest skandalem" - ocenił poseł PO.

Jak wyjaśnił, to tak "jakby się nie uznawało wyroków II RP - ona tam jest zrównana z PRL, z okupacją". "Jest tam błędów mnóstwo, natomiast uważam, że reakcja Stanów Zjednoczonych jest tutaj bardzo groźna. Rzeczywiście jeśli sekretarz (stanu USA Rex) Tillerson w czasie swojej podróży dyplomatycznej (...) wydaje natychmiast oświadczenie o rozczarowaniu podpisem prezydenta pod ustawą, to znaczy, że sytuacja dyplomatycznie jest poważna" - mówił Grupiński.

Jak dodał, PO przygotowuje w poprawki do ustawy o IPN "szerzej idące niż ta senacka, która mogła uratować sytuację polskiej dyplomacji". "W najbliższych tygodniach ją przedstawimy, myślę, że już na następnym posiedzeniu Sejmu" - zapowiedział.

W Senacie PO wnioskowała m.in. o doprecyzowanie przepisu karnego noweli o IPN poprzez wprowadzenie sformułowania o "obozach koncentracyjnych" i "obozach zagłady". Zgodnie z poprawką punkt miał brzmieć: "Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za tworzenie przez III Rzeszę Niemiecką obozów koncentracyjnych i obozów zagłady oraz za dokonywane tam ludobójstwo lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech".

PO proponowała także wykreślenie z ustawy zapisu o "zbrodniach ukraińskich nacjonalistów" oraz wycofanie z projektu zapisu o karach więzienia - przy pozostawieniu jedynie kary grzywny i ograniczenia wolności.

Nowelizacja ustawy o IPN wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Prezydent podpisał nowelę; postanowił jednocześnie - w trybie kontroli następczej - skierować ustawę do TK.

Nowela wywołała krytykę m.in. ze strony Izraela, USA i Ukrainy. Przed ponad tygodniem, zgodnie z ustaleniami, które zapadły podczas rozmowy szefa polskiego rządu z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, został powołany zespół ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem. Na czele zespołu stanął wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje