Jacek Kurski: Nie ma zgody na chamstwo

Telewizja Polska złożyła doniesienie do prokuratury w związku z piątkową "napaścią" na dziennikarkę stacji. Zawiadomienie opublikował w poniedziałek na Twitterze prezes TVP SA Jacek Kurski. "Nie ma zgody na chamstwo i przemoc wobec dziennikarzy" - napisał.

W ubiegłym tygodniu w piątek przed Sejmem doszło do przepychanek i ostrej wymiany zdań między ekipą TVP, a protestującymi w tym miejscu Obywatelami RP. Wydarzenie zarejestrowała kamera. Od jednego z protestujących pracownicy TVP usłyszeli m.in. wulgaryzmy i groźby, w tym: "bo Ci łapy połamiemy". Dziennikarka TVP tłumaczyła, że zajmuje się pracą i apelowała o wzajemny szacunek. "Nikt was tu nie potrzebuje (...), kłamiecie" - usłyszała w odpowiedzi.

Reklama

W związku z piątkowymi wydarzeniami TVP złożyła do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę dziennikarki stacji Anny Machińskiej. "TVP złożyła zapowiadane doniesienie do prokuratury za napaść na red. Annę Machińską. Nie ma zgody na chamstwo i przemoc wobec dziennikarzy" - napisał w poniedziałek na Twitterze Jacek Kurski, publikując treść dokumentu.

W uzasadnieniu podano, że jeden z protestujących wobec dziennikarki "użył przemocy słownej" w celu "zaniechania przez nią interwencji prasowej". Jak czytamy, wskazany w zawiadomieniu "stosował przemoc w ten sposób, że kierował w kierunku pokrzywdzonej słowa powszechnie uważane za obelżywe, w zamiarze zmuszenia dziennikarza do określonych zachowań".

TVP wniosła "o wszczęcie postępowania przygotowawczego i podjęcie niezbędnych czynności dowodowych w celu pociągnięcia sprawcy opisanego wyżej czynu do odpowiedzialności karnej".

Złożenie doniesienia stacja zapowiadała w sobotę. Sprawą zainteresowała się również Policja, deklarując zawiadomienie m.in. w tej sprawie prokuratury i Rzecznika Praw Obywatelskich.

W poniedziałek Policja przekazała do prokuratury materiały dotyczące wpisów pojawiających się na portalach społecznościach oraz zarejestrowanych i upublicznionych nagrań wydarzeń, które miały miejsce w ostatnich dniach m.in. przed Sejmem i Pałacem Prezydenckim, a wiążą się z szerzeniem mowy nienawiści.

Przeciwko utrudnianiu pracy dziennikarzy zaprotestowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Centrum w opublikowanym w poniedziałek komunikacie zaapelowało do władz i organizacji publicznych, by zapobiegały takim sytuacjom.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje