Jacek S. nie jest już kapłanem. "Przepraszamy za jego czyny"

Ubolewamy, odczuwamy zażenowanie, a nade wszystko przepraszamy za czyny, których dopuścił się wobec nieletnich aresztowany Jacek S. Nie jest on już kapłanem - oświadczył dziś rzecznik ordynariatu polowego ks. Zbigniew Kępa. Zapewnił o współpracy kurii z organami ścigania.

-  Jego naganne postępowanie domaga się sprawiedliwej kary - podkreślił rzecznik ordynariatu na specjalnej konferencji prasowej. Jak mówił, po aresztowaniu księdza z kościoła garnizonowego w podwarszawskim Legionowie, Jacek S. został zawieszony w pełnieniu funkcji kapłańskich.

Reklama

- Kuria polowa w pełni współpracowała z organami śledczymi prowadzącymi dochodzenie. O sprawie Jacka S. niezwłocznie została poinformowana Kongregacja Doktryny Wiary w Watykanie. Jacek S. został zwolniony z zawodowej służby wojskowej w ordynariacie polowym. Został też przeniesiony przez Stolicę Apostolską do stanu świeckiego. Nie jest on już kapłanem - mówił ks. Kępa. 

Oskarżony przebywa w areszcie

Podkreślił zarazem, że poszkodowanym i ich bliskim została zaoferowana i udzielona pomoc psychologiczna i terapeutyczna. - Z tej pomocy mogą oni nadal korzystać - powiedział.

Joanna Adamowicz z biura prasowego Sądu Okręgowego Warszawa-Praga poinformowała, że najprawdopodobniej 16 grudnia zacznie się proces Jacka S. Dodała, że oskarżony przebywa w areszcie.

Prokuratura Apelacyjna w Warszawie skierowała do SO akt oskarżenia w tej sprawie w sierpniu tego roku, ale sąd zwrócił go prokuraturze do uzupełnienia. Ponownie akt oskarżenia trafił do SO 24 września 2013 roku.

Takie Jacek S. usłyszał zarzuty

Na Jacku S. ciąży 17 zarzutów. Zarzucono mu naruszenie artykułów kodeksu karnego mówiących m.in o: doprowadzeniu innej osoby przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem do obcowania płciowego (za co grozi od 2 do 12 lat więzienia); obcowaniu płciowym z małoletnim poniżej lat 15. lub dopuszczeniu się wobec niego innej czynności seksualnej (takie samo zagrożenie karą); doprowadzeniu małoletniego do obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej przez nadużycie stosunku zależności lub udzieleniu mu korzyści (kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia) oraz nakłanianiu ciężarnej kobiety do przerwania ciąży z naruszeniem przepisów ustawy (kara do 3 lat więzienia).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje