Janów Podlaski: Kontrowersje wokół aukcji Emiry

Kontrowersje wokół aukcji koni arabskich "Pride of Poland". Chodzi o licytację faworytki tegorocznej aukcji, 16-letniej utytułowanej siwej klaczy Emiry z Michałowa. Wystawiono ją na początku aukcji i podczas pierwszej licytacji uzyskano cenę 550 tysięcy euro. Po drugiej licytacji klacz osiągnęła ostatecznie cenę 225 tysięcy euro.

Prezes polskiego związku hodowców koni arabskich Anna Stojanowska oceniła, że na aukcji panował - jak się wyraziła - "bałagan". Mówiła też o niesmaku. Zastrzegła, że krytyczne opinie wyrażali klienci obecni w sektorze VIP-owskim, zastrzegając, że więcej do Janowa nie przyjadą.
Wiceprezes Agencji Nieruchomości Rolnych Karol Tylenda powiedział, że sprzedaż nie doszła do skutku, bo osoba, która zalicytowała się wycofała. Zastrzegł, że jest to sytuacja - jak się wyraził - "niewyobrażalna" i będzie wyjaśniona.

Reklama

Na aukcji "Pride of Poland" wystawionych zostało 31 koni. Sprzedano 16 za łączną kwotę 1 miliona 271 tysięcy euro. Najwyższą cenę - 300 tysięcy euro - osiągnęła utytułowana janowska klacz Sefora.

Tegoroczna aukcja była pierwszą organizowaną przez nowe kierownictwo janowskiej stadniny. W lutym, prezes Agencji Nieruchomości Rolnych odwołał wieloletniego prezesa stadniny Marka Trelę. Na stanowisko prezesa stadniny powołano ekonomistę Marka Skomorowskiego. Gdy jednak w marcu w stadninie pady dwie cenne klacze, Marek Skomorowski oddał się do dyspozycji przełożonych. W czerwcu w drodze konkursu powołano nowego prezesa stadniny, profesora Sławomira Pietrzaka, związanego z Uniwersytetem Przyrodniczym w Lublinie.

Tegoroczną "Pride of Poland" po raz pierwszy przygotował nowy organizator - Międzynarodowe Targi Poznańskie - wspólnie ze stadniną w Janowie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje