Jarosław Gowin złoży własny projekt ustawy o in vitro

Lider Polski Razem Jarosław Gowin zapowiada złożenie własnego projektu ustawy dotyczącej in vitro. Jak mówi, kluczowa w tej sprawie jest kwestia nadliczbowych zarodków, a nie to, do kogo ta ustawa jest adresowana.

"Ja się opowiadam za tym, żeby in vitro było dopuszczalne tylko dla małżeństw, ale gotów jestem pójść na kompromis. Natomiast nie może być kompromisu w sprawie fundamentalnej, czyli tworzenia tak zwanych zarodków nadliczbowych, bo zarodki nadliczbowe to jest nic innego, jak skazywanie istot ludzkich na śmierć" - mówi Jarosław Gowin.

Reklama

Poseł uważa, że ustawy o in vitro nie należy uchwalać w pośpiechu i podczas kampanii wyborczej. Jak mówi, jest ona na tyle skomplikowana i ważna, że powinien się nią bezzwłocznie zająć nowy Sejm, wybrany w listopadowych wyborach. Przewodniczący partii Polska Razem jest zdania, że Platforma Obywatelska zajęła się nim z powodów taktycznych, by zgarnąć kilka procent lewicowego elektoratu.

"To jest próba takiego dopchnięcia do ściany czy w ogóle wypchnięcia SLD za sceny politycznej" - mówi Jarosław Gowin.

Rząd przyjął projekt ustawy regulujący procedurę in vitro. Przygotowany przez resort zdrowia dokument daje dostęp do zapłodnienia tą metodą nie tylko małżeństwom, ale także związkom nieformalnym.

Projekt ogranicza możliwość tworzenia nadliczbowych zarodków. Zapłodnionych będzie mogło być nie więcej niż 6 komórek jajowych. Zgodnie z rządową propozycją zakazane będzie niszczenie zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju. Projekt przewiduje też powstanie centrów leczenia niepłodności.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje