Joanna Mucha: Posłanki PO zostały poturbowane

"My, zjednoczona opozycja, jesteśmy tutaj, by pokazać, że to my bronimy instytucji państwa polskiego, a oni bronią tylko swoich limuzyn" - mówiła Joanna Mucha (PO) na wiecu KOD przed TK. "Walczymy o sprawiedliwą Polskę, która nie zapomina o wykluczonych" - mówiła Barbara Nowacja (Inicjatywa Polska).

"My, zjednoczona opozycja, jesteśmy tutaj, żeby pokazać państwu, że to my bronimy instytucji państwa polskiego, bo żaden polityk nie ma prawa, żeby uderzać w polskie sądownictwo, w Trybunał Konstytucyjny. Nie pozwolimy na to" - powiedziała Mucha.

Reklama

Podkreśliła, że TK jest jedną z najważniejszych instytucji państwa. "My tych instytucji bronimy, a oni bronią tylko swoich limuzyn" - powiedziała posłanka Platformy.

"Posłanki PO zostały poturbowane"

Mucha nawiązała do piątkowych wydarzeń w Sejmie. "Nie zostaliśmy wpuszczeni na salę kolumnową, gdzie odbywały się tzw. równoległe obrady Sejmu. Nie pozwolono nam złożyć wniosków formalnych, nie pozwolono nam przeliczyć, czy na sali jest kworum. Widzieliśmy na własne oczy ludzi, którzy mówili o sobie, że są obserwatorami i głosowali jak posłowie. To jest hańba, to nie powinno się nigdy zdarzyć" - podkreślała posłanka.

"Czekaliśmy o 3 w nocy na tych tchórzy, którzy ukryli się w gabinecie jednego z marszałków. Chcieliśmy im zadać pytania, zapytać, czy wiedzą, co zrobili z polskim parlamentaryzmem. Posłanki PO zostały poturbowane, pobite, gdy chciały zadać pytania. Byłam w tym miejscu i również zostałam poturbowana, pobita przez Straż Marszałkowską. W polskim parlamencie bije się posłów" - mówiła Mucha.

Jak dodała, w polskim parlamencie nie dopuszcza się do głosu posłów, którzy chcą zadać pytanie dotyczące poprawki budżetowej. "Nie możemy sprawować swojego mandatu" - mówiła posłanka PO.

Zaapelowała do posłów i senatorów PiS, by złożyli legitymacje partyjne. "Złóżcie swoją przynależność do tej partii, potem będzie już za późno. Apeluję do wszystkich parlamentarzystów PiS, jeśli chcecie zachować swoją przyzwoitość, jeśli nie chcecie uczestniczyć w tym, co się dzieje, złóżcie legitymację partyjną i wróćcie na salę sejmową" - mówiła.

"My walczymy o dobrą Polskę"

Szefowa Stowarzyszenia Inicjatywa Polska Barbara Nowacka dziękowała zebranym pod TK za przybycie. "Na Nowy Rok życzymy sobie, że jeśli PiS już musi być, to żeby przynajmniej przestrzegał ładu demokratycznego, słuchał opozycji i słuchał ludzi. Jeśli nie, to my tu będziemy cały czas, bo my nie walczymy o miejsca w Sejmie, nie walczymy o apanaże, jak dziś trzymają się ich kurczowo posłowie PiS" - mówiła.

"My walczymy o dobrą Polskę. Polskę sprawiedliwą, która nie zapomina o wykluczonych. Polskę, która nie gardzi biednymi, ale i nie krzywdzi wszystkich innych grup społecznych. Polskę, która jest i będzie w Europie" - kontynuowała.

Nowacka oceniła ponadto, że trudno mówić dobrze o ludziach, którzy mają "połamane kręgosłupy". "Dlatego dzisiaj milczeniem pominę osoby nazywane ironicznie prezydentem i premierem" - powiedziała.

Jak dodała, aby zwyciężyć w tym sporze, "musimy być lepsi". "Nie możemy używać języka pogardy, nie możemy wykluczać. Musimy pracować nad tym, żeby ci, którzy jeszcze wierzą w PiS, którzy jeszcze wahają się i myślą, że oni robią dobrze, zrozumieli, że u nas będą mile widziani; że my będziemy budować Polskę sprawiedliwą, dobrą i bez pogardy" - podkreśliła.

Po przemówieniach organizatorzy poinformowali, ze wiec przed TK dobiegł końca, ale zachęcają, żeby protestujący przeszli przed Sejm, żeby kontynuować "wsparcie" posłów opozycji, którzy od piątku okupują salę obrad.

CZYTAJ RELACJĘ NA ŻYWO z kolejnego dnia protestów w Warszawie

 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje