Kaczyński napisał list do Tuska. Odpowiedział Sawicki

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński napisał list do premiera Donalda Tuska w sprawie dramatycznej - w jego ocenie - sytuacji na rynkach rolnych. Otrzymał odpowiedź od ministra rolnictwa Marka Sawickiego, który stwierdził, że lider PiS "wkracza na nieznany mu bliżej grunt, grunt rolny".

Europoseł PiS Janusz Wojciechowski odpowiedź ministra rolnictwa uznał za "nieprzystającą jakiemukolwiek urzędnikowi" i "arogancką". Na środowej konferencji w Sejmie Wojciechowski podkreślił, że rząd powinien natychmiast podjąć działania w związku z tym, że od 1 sierpnia będzie obowiązywał zakaz importu z Polski do Rosji większości owoców i warzyw.

- Trzeba jak najszybciej z problemu polskiego, zrobić europejski. Polska jest częścią europejskiego rynku. Myślę, że konkretnym instrumentem mogłoby być uruchomienie środków pomocy kryzysowej. Unia ma środki na taką pomoc - przekonywał europoseł PiS.

List Kaczyńskiego

Reklama

Kaczyński w zeszłotygodniowym liście do premiera zwrócił się "o pilne i stanowcze działania rządu w związku z dramatycznymi nieprawidłowościami na rynkach rolnych i wynikającymi stąd zagrożeniami dla egzystencji setek tysięcy polskich rolników".

Lider PiS stwierdził, że z różnych regionów nadchodzą wiadomości o załamaniu się rynku rolnego. Dotyczy to - jak napisał - przede wszystkim rynku owoców miękkich, ponieważ ceny porzeczek, wiśni, a także jabłek spadły poniżej kosztów zbioru i sprzedaży. W opinii Kaczyńskiego dzieje się tak wskutek prawdopodobnej zmowy cenowej firm przetwórczych, "przy całkowitej bierności rządowych agend".

Podobna sytuacja - według szefa PiS - zaczyna występować na rynku zbóż. "Przypominam panu premierowi, że pod kontrolą rządu pozostaje państwowa spółka Elewarr, dysponująca do niedawna potencjałem magazynowym na ponad 640 tysięcy ton zbóż i gdyby ta spółka wykorzystała swoje magazyny i skupiła po uczciwych cenach zboże od rolników, mogłaby stabilizująco wpłynąć na rynek" - napisał Kaczyński.

Szef PiS przywołał też kwestie kar za przekroczenie kwot mlecznych. "Dotkną one polskich rolników boleśnie, na kwotę około 200 milionów złotych. Uważam, że w tej sprawie powinien Pan podjąć intensywne negocjacje w UE, zmierzające przynajmniej do zawieszenia tych kar" - napisał.

Odpowiedź Sawickiego

W odpowiedzi opublikowanej na internetowej stronie resortu rolnictwa Marek Sawicki napisał m.in. że "Pan prezes Jarosław Kaczyński po raz kolejny wkracza na nieznany mu bliżej grunt, grunt rolny (...). Nie jest w stanie zrozumieć, że słowa padające z ust znanego polityka bardzo uważnie brane są pod uwagę analityków i przedsiębiorców".

Odpowiedział m.in. na zarzuty lidera PiS dot. spółki Elewarr. "To nie jest podmiot, który może w sposób zdecydowany wpłynąć na sytuację rynkową. Po prostu nie posiada tak dużego udziału w rynku. Ponadto prezes zapomina, że jest to podmiot prawa handlowego i nie ma prawa działać na szkodę spółki" - napisał.

Sawicki przyznał, że sytuacja producentów owoców miękkich, zwłaszcza czarnej porzeczki i wiśni, jest trudna, jednak - według niego - bardziej złożona niż uważa szef PiS. Minister rolnictwa przypomniał, że złożył wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o możliwości wystąpienia zmowy cenowej podmiotów skupowych. Informuje także, że wystąpił do Komisji Europejskiej o zastosowanie odpowiednich instrumentów dotyczących załamania cen i nadprodukcji.

Sawicki napisał też, że częściowo udało się odblokować ukraińskie embargo na polskie mięso. "Czy stojąc u boku Tiahnyboka (Ołeh Tiahnybok, przywódca nacjonalistycznej partii Swaboda - PAP) na Majdanie myślał Pan Prezes o polskich rolnikach? Czy jednym zdaniem upomniał się Pan Prezes u Ukraińców o zniesienie embarga na polską wołowinę i wieprzowinę?" - pyta Kaczyńskiego Sawicki.

"Niedawni przyjaciele prezesa Kaczyńskiego teoretycznie znieśli embargo na wieprzowinę z Polski, ale jednocześnie podnieśli opłaty czyniąc eksport nieopłacalnym (...). W tym przypadku prezes Kaczyński nabrał wody w usta. Niech Pan Prezes zaapeluje do przyjaciół z Kijowa" - napisał minister rolnictwa.

W połowie lutego po wykryciu w Polsce przypadku choroby afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików Ukraina wprowadziła embargo na polską wieprzowinę. Zostało ono zniesione w połowie czerwca. Jednak na początku tygodnia Państwowa Służba Weterynaryjna i Fitosanitarna w Kijowie poinformowała, że władze Ukrainy ogłosiły w poniedziałek zakaz importu polskich świń, ich mięsa i przetworów. Służba wyjaśniła, że zakaz jest spowodowany pojawieniem się w Polsce choroby afrykańskiego pomoru świń (ASF) u zwierząt hodowlanych.

Sawicki odniósł się też do zarzutu szefa PiS ws. kwot mlecznych. "Co do kar za przekroczenie kwot mlecznych, zgadzam się - nie powinno być karania rolników. Kwoty i tak zostaną wkrótce zniesione" - napisał minister rolnictwa.

System kwot mlecznych wygaśnie w marcu 2015. Polska i kilkanaście innych krajów UE zabiega o dostosowanie współczynników korekty zawartości tłuszczu obowiązujących w ramach systemu kwotowania mleka, co - według ministra Sawickiego - prowadziłoby do zwiększenia kwot i pozwoliłaby na uniknięcie wysokich kar za przekroczenie kwoty przez polskich rolników w 2013 r. i częściowo w 2014 r.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje