Kajakarze, którzy ulegli wypadkowi na Łebsku byli trzeźwi

Żadna z pięciu ofiar tragedii na jeziorze Łebsko nie była pijana. Potwierdziły to specjalistyczne badania. Prokuratura w Lęborku skłania się teraz do umorzenia postępowania.

Ofiarom pobrano krew, którą zbadano w Akademii Medycznej w Gdańsku. Okazało się, że wszyscy kajakarze byli trzeźwi.

Reklama

Prokurator Marian Lancmański z Lęborka prowadzący sprawę powiedział reporterowi radia RMF FM, że przesłuchano już wielu świadków.

Spływ zorganizowała grupa przyjaciół, której nikt nie przewodził. Była co prawda osoba, która prowadziła samochód oraz pomagała organizować noclegi, ale nie jest ona odpowiedzialna za tragedię. Pretensji nie mają też rodzice ofiar.

W takich okolicznościach prokuratura już wkrótce umorzy postępowanie. Tym samym za śmierć pięciu młodych kajakarzy nikt nie odpowie. Zdarzenie zostanie potraktowane jako nieszczęśliwy wypadek.

Jezioro Łebsko jest bardzo niebezpieczne. Kajaki jedenastu uczestników z Bydgoszczy przewróciła wysoka fala. Sześciu młodych ludzi popłynęło z wiatrem i to ich uratowało. Utopili się ci, którzy płynęli pod wiatr.

Dowiedz się więcej na temat: kajakarze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje