Kapitan po 95 latach wrócił do swoich żołnierzy

​Kapitan Paweł Cyms, jeden z dowódców powstania wielkopolskiego po 95 latach wrócił do swoich żołnierzy. Pochowano go z honorami wojskowymi na cmentarzu w Gnieźnie wśród 52 powstańców, którzy polegli w pierwszych miesiącach walk.

Orszak ze szczątkami kapitana wyruszył z Inowrocławia. Na trasie hołd składali mieszkańcy miejscowości, które wyzwalał. - Trasa przejazdu była udekorowana flagami, eskortowały nas zastępy straży pożarnej i policji. Całą drogę przeżycia były wielkie - powiedział wnuk kapitana Rafał Cyms.

Przygotowania trwały od roku. Jak podkreślił prezes gnieźnieńskiego oddziału Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego Robert Gaweł, musiało minąć 95 lat od tego wydarzenia, by kapitan powstania wielkopolskiego spoczął koło swoich kolegów. 

Reklama

Hołd oddali też kibice Lecha i Zawiszy, zapalając race. Na koniec uczestnicy uroczystości wspólnie odśpiewali Rotę.

Paweł Cyms był uczestnikiem powstania wielkopolskiego oraz III powstania śląskiego oraz członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej zaboru pruskiego. Był wielokrotnie odznaczany, m.in. Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.

Dowiedz się więcej na temat: kapitan | Powstanie Wielkopolskie | historia | pogrzeb

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje