​Kielce: Sanepid sprawdza, czy w przedszkolu nie doszło do zatrucia pokarmowego

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Kielcach bada, czy w jednym z prywatnych przedszkoli w mieście nie doszło do zatrucia pokarmowego. W szpitalu, z objawami zatrucia przebywa sześć osób, w tym pięcioro dzieci.

Dzieci zachorowały w ostatnich dniach. Jak powiedziała w czwartek PAP kierownik Sekcji Nadzoru Przeciwepidemicznego kieleckiego sanepidu Marta Solnica, o podejrzeniu zatrucia poinformowała dyrektorka przedszkola. "Mówiła, że jest duża absencja dzieci w przedszkolu, a ich rodzice zgłaszali objawy zatrucia" - dodała Solnica.

Reklama

Obecnie w szpitalu przebywa pięcioro dzieci i jedna osoba dorosła. Jak mówiła Solnica mają bóle brzucha, biegunkę, nudności i wysoką temperaturę.

Sanepid bada kał chorych, osób które przyrządzały posiłki dla przedszkola w ramach cateringu oraz osób które karmią dzieci i opiekują się nimi w przedszkolu. Wyniki badań, które wskażą przyczynę zachorowań, powinny być znane w piątek.

O sprawie jako pierwszy poinformował dziennik "Echo Dnia". 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje