Komorowski: Steadfast Jazz pomoże wytyczyć przyszłość NATO

Ćwiczenie Steadfast Jazz pomoże znaleźć proporcje i wytyczyć kierunki zmian zachodzących w NATO - ocenił prezydent Bronisław Komorowski, który w czwartek obserwował część manewrów w Drawsku Pomorskim.

"Pragnę wyrazić satysfakcję, że Polska może być gospodarzem ćwiczeń ważnych dla całego sojuszu, że jesteśmy współgospodarzami razem ze wszystkimi krajami bałtyckimi, które podobnie jak Polska odczuwają to, co w naszym przekonaniu jest najważniejsze dla sojuszu północnoatlantyckiego - pogłębianie poczucia solidarności, solidarnej odpowiedzialności za terytoria krajów członkowskich, utrzymanie zwartości i realnych zdolności bojowych sojuszu" - powiedział prezydent.

Reklama

Ocenił, że ćwiczenie jest ważne z punktu widzenia weryfikacji planów ewentualnościowych, sporządzanych na wypadek konieczności wspólnej obrony zaatakowanego sojusznika. "Do tego przywiązujemy wielką wagę i jesteśmy przekonani, że te ćwiczenia mogą przyczynić się do znalezienia odpowiednich proporcji i wyznaczenia odpowiednich kierunków zmian, które będą zachodziły w sojuszu północnoatlantyckim już w ramach epoki poafgańskiej" - dodał Komorowski.

Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen ocenił, że "ćwiczenie Steadfast Jazz to więcej niż test dla naszych wojsk". "To miejsce, gdzie możemy sprawdzić nasze obecne i przyszłe zdolności i długoterminowe plany, by bronić każdego sojusznika, rozmieszczając nasze siły w którymkolwiek miejscu i przeciwdziałając wszelkim zagrożeniom" - powiedział.

Podkreślił, że w ćwiczeniach - zarówno w części dowódczo-sztabowej, jak i poligonowej - wzięły udział wojska nie tylko państw NATO, ale i współpracujących z sojuszem Finlandii, Szwecji i Ukrainy. "Przyszłością jest budowanie bezpieczeństwa razem z naszymi partnerami" - mówił.

Szef BBN Stanisław Koziej zwrócił uwagę, że scenariusz ćwiczeń jest uniwersalny i "odpowiada zadaniom sił szybkiego reagowania". "Oglądaliśmy fragment niezwykle istotny - odparcie ataku i przejście do kontrataku, czyli klasykę sztuki wojennej, tę klasykę, która może być typowa w razie bezpośredniej agresji na terytorium któregokolwiek państwa NATO" - dodał. Przypomniał, że ćwiczenie miało na celu przede wszystkim zgrywanie wielonarodowych pododdziałów i sprawdzenie dowództwa sił szybkiego reagowania.

Prezydent Łotwy Andris Berzins ocenił, że "było to przedsięwzięcie bardzo udane dla trzech państw bałtyckich". "Był to wyraźny dowód, że po prawie 10 latach członkostwa w NATO osiągnęliśmy taką pozycję jak inni. To najlepsze przesłanie dla naszych trzech krajów, gdy możemy powiedzieć, że jesteśmy bezpieczni, jesteśmy chronieni tak, jak inne państwa członkowskie NATO" - dodał. Podziękował Polsce za wsparcie udzielane państwom bałtyckim także w innych działaniach.

"Wspólne wysiłki naszych krajów pokazują, że jesteśmy gotowi bronić się nawzajem. Te ćwiczenia to możliwość sprawdzenia, jak możemy przyjąć siły NATO" - podsumował premier Litwy Algirdas Butkeviczius.

Przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO duński generał Knud Bartels zaznaczył, że siły NATO cały czas ćwiczą działania wynikające z planów ewentualnościowych. "Ćwiczenia weryfikują szkolenie, pokazują luki, pozwalają udoskonalać ćwiczenia i procedury" - dodał, podkreślając, że było to pierwsze ćwiczenie Sił Odpowiedzi NATO (NRF) od 2006 r. z częścią rozgrywaną "na żywo" na poligonach.

Steadfast Jazz trwa od 2 do 9 listopada. Uczestniczy w nim 6000 żołnierzy ze wszystkich 28 państw NATO i trzech krajów partnerskich. Jest to strategiczne, połączone ćwiczenie z częściami dowódczo-sztabową wspomaganą komputerowo oraz praktycznymi działaniami wojsk na poligonach.

Oficjalna prezentacja ćwiczenia obejmowała dynamiczne działania wielonarodowego zgrupowania batalionowego. W akcji zaprezentowały się polskie czołgi Leopard, samobieżne armatohaubice Dana, wyrzutnie rakietowe Langusta, a także kołowe transportery opancerzone z Polski, Finlandii, Ukrainy i Francji. Pogoda uniemożliwiła użycie samolotów i śmigłowców. Pokazowi przyglądali się także ministrowie obrony państw NATO z Tomaszem Siemoniakiem oraz marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

Scenariusz ćwiczenia zakłada konflikt na ograniczoną skalę. Fikcyjne państwo spoza NATO wysuwa roszczenia terytorialne wobec Estonii, po czym zajmuje część terytorium tego kraju. Rada Północnoatlantycka podejmuje decyzję o kolektywnej obronie i kieruje w rejon konfliktu Siły Odpowiedzi NATO. Ćwiczenie ma sprawdzić działanie wojsk NATO w sytuacjach zagrożenia atakiem cybernetycznym, zbrodni wojennych, zakłóceń w funkcjonowaniu logistyki i zagrożeń dla ludności cywilnej. Celem ćwiczenia jest też praktyczne sprawdzenie Sił Odpowiedzi NATO.

Miejscem wojskowych ćwiczeń na żywo są poligony i przestrzeń powietrzna Polski, na południowym Bałtyku odbywa się morska część manewrów. Część dowódczo-sztabowa odbywa się na Łotwie oraz w kilkunastu innych dowództwach w państwach NATO.

Dowiedz się więcej na temat: Bronisław Komorowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje