Konflikt z niepełnosprawnymi "utrudnia pracę parlamentu"

W pierwszej kolejności państwo musi pomóc tym, którzy tego wsparcia najbardziej potrzebują; to podstawowa zasada solidarności – powiedział w niedzielę marszałek Sejmu Marek Kuchciński podczas spotkania z mieszkańcami w Kraśniku (Lubelskie).

W niedzielę politycy PiS kontynuowali swoje wyjazdy do różnych miejscowości w kraju. Kuchciński w Kraśniku - na spotkaniu z udziałem około 150 osób - podkreślił m.in. że państwo pod rządami PiS zmieniło nastawienie do obywateli, najwięcej troski poświęcając wspieraniu najsłabszych.

Reklama

"Jeżeli państwo ma być państwem odpowiedzialnym, jeżeli instytucje państwa polskiego mają budować solidarność w narodzie, przypomnieć tę solidarność z 1980 r. (...) to musimy pokazać w jaki sposób państwo będzie traktować wszystkich obywateli. W pierwszej kolejności państwo musi pomóc tym, którzy tego wsparcia najbardziej potrzebują, to podstawowa zasada solidarności" - powiedział Kuchciński.

Przypomniał ogłoszony niedawno program premiera Mateusza Morawieckiego, w tym propozycje z pakietu "Dostępność plus", który przewiduje przeznaczenie z najbliższych latach 23 mld zł na rozwiązania ułatwiające codzienne życie osób niepełnosprawnych i starszych.

Podał przykład ludzi samotnych, którzy z powodu wieku, bądź chorób, mają trudności w poruszaniu się po schodach, a mieszkają na wyższych piętrach, trzecim bądź czwartym, w domach pozbawionych wind. Oni są często odcięci od świata - mówił Kuchciński - niezbędna jest im pomoc ze strony opieki społecznej bądź innych ludzi, trzeba im ułatwić wychodzenie z mieszkań. "Tutaj musi być znaleziona recepta, to jest zadanie postawione przed rządem i samorządami" - podkreślił.

Wskazał też na trudności z przechodzeniem przez jezdnie, jakie mają osoby niepełnosprawne, czy matki z dziećmi w wózkach, na wielu ulicach. Mówił o trudnościach przy wsiadaniu do autobusów, które często nie są przystosowane do możliwości takich osób. "Takich przykładów jest sporo, zbieramy informacje od praktyków, samorządowców, ludzi, żebyśmy ten pakiet zbudowali dobrze i żeby jeszcze w tym roku go uruchomić" - dodał.

Kuchciński nawiązał do trwającego w Sejmie protestu osób niepełnosprawnych. Podkreślił, że ich problemy trzeba rozwiązać na zasadzie solidarności, a służyć ma temu zapowiedziane przez premiera dodatkowe opodatkowanie osób najwięcej zarabiających. "Do tego trzeba podejść systemowo" - powiedział Kuchciński.

W Polsce - mówił Kuchciński - jest 26 tys. osób, które zarabiają więcej niż milion złotych rocznie, niektórzy zarabiają kilkanaście milionów złotych rocznie i oni powinni się podzielić swoim bogactwem. "Uważamy, że to nie jest sprawiedliwe, żeby oni płacili takie same podatki, jak inni ludzie, bo mamy tylko dwa progi podatkowe" - zaznaczył.

"Zasada solidarności powinna ich dotyczyć, najbogatsi płacą, żebyśmy systemowo mogli wspierać tych 4,5 mln osób z różnym stopniem niepełnosprawności. Taką liczbę mamy pod opieką państwa polskiego" - powiedział marszałek Sejmu.

Kuchciński przyznał, że konflikt z niepełnosprawnymi "to sprawa dramatyczna". "Utrudnia pracę parlamentu i źle wpływa na prestiż i na wizerunek Polski, także być może w kategoriach międzynarodowych" - powiedział marszałek Sejmu. Podkreślił, że osoby niepełnosprawne należy wspierać; przypomniał, że niektóre postulaty protestujących zostały już spełnione.

"Sprawa wykorzystywana jest politycznie. Posłowie niektórych klubów opozycyjnych, którzy się tam pojawiają, zachęcają swoją obecnością do trwania przy tym oporze" - ocenił Kuchciński. Dodał, że to utrudnia systemowe rozwiązanie problemów osób niepełnosprawnych.

"Trzeba znaleźć takie rozwiązanie, które by spowodowało, że każdy a zwłaszcza te panie, wyjdą z głową podniesioną do góry z Sejmu, że tutaj nikt nie zostanie poniżony" - mówił Kuchciński.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje