Kontrowersje po słowach Franciszka o biciu dzieci

Część katolickich publicystów krytykuje papieża za przyzwolenie na bicie dzieci. Ich zdaniem, nie powinien mówić o czymś, na czym się nie zna.

Podczas wczorajszej katechezy ogólnej Franciszek wypowiadał się o roli ojca w rodzinie. Wiele miejsca poświęcił temu, aby taty nigdy nie brakowało w trakcie wychowywania pociech. Mówił o cierpliwości i miłosierdziu, które powinny cechować dobrego ojca. Papież uważa też, że są chwile, kiedy rodzic może uderzyć swojego potomka. Nie powinien jednak bić go w twarz, bo to zniszczyłoby godność dziecka - powiedział Franciszek.

Reklama

Jego zdaniem w wychowaniu potrzebna jest mądra stanowczość. Ojciec musi dziecko chronić, czekać i pomóc wybrać dobrą drogę. Nie chodzi jednak o ojca sentymentalnego i słabego. Można dziecko uderzyć, ale nigdy nie bić w twarz- powiedział papież.

Księża, z Franciszkiem na czele, nic nie wiedzą o wychowaniu - oburza się Dorota Walencik, katolicka publicystka z portalu Ekumenizm.pl. Jej zdaniem, nie powinni więc zabierać na ten temat głosu. Jednocześnie podkreśla, że każda przemoc wobec dzieci jest zła, co nie znaczy, że nie należy im stawiać wymagań i powierzać obowiązków czy też że trzeba spełniać wszystkie dziecięce zachcianki.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy