Kopacz: W kwietniu projektem ws. mandatów dla posłów zajmie się Sejm

- Projekt pozwalający na to, aby parlamentarzyści byli karani mandatami za wykroczenia drogowe od razu po zdarzeniu będzie procedowany przez Sejm najprawdopodobniej w kwietniu - zapowiedziała w piątek marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

"Ta ustawa jest już w konsultacjach. Przygotowałam projekt. Zebrałam wymaganą ilość podpisów. Pani poseł Skowrońska odpowiada za prowadzenie tej ustawy. Myślę, że po świętach będziemy ją procedować" - zapowiedziała Kopacz w piątek w TVP1.

Reklama

Dodała, że jest przekonana, że wszystkie kluby poprą projekt. "Polityka to też odpowiedzialność. Odpowiedzialność powinna płynąć od nas. Na parlament są skierowane oczy wyborców. Myślę, że tu nie będzie sprzeciwu" - zaznaczyła.

Obecnie, gdy parlamentarzysta złamie przepisy drogowe, należy zwrócić się przez prokuratora do marszałka Sejmu lub Senatu. Marszałek następnie zwraca się do osoby zainteresowanej, czy sama wyraża zgodę na uchylenie immunitetu, a jeśli nie, to kieruje sprawę do komisji regulaminowej.

"W przypadku drobnych wykroczeń drogowych konieczność każdorazowego występowania do Sejmu lub Senatu z wnioskiem o wyrażenie zgody jest niefunkcjonalna i nieuzasadniona. W wielu przypadkach z punktu widzenia parlamentarzysty bardziej korzystne jest przyjęcie mandatu niż przechodzenie przez sformalizowaną procedurę parlamentarną" - napisano w uzasadnieniu do projektu podpisanym przez posłów PO, SLD, Ruchu Palikota i PSL.

Oprócz parlamentarzystów możliwość natychmiastowego przyjęcia mandatu karnego, bez zgody na zrzeczenie się immunitetu, otrzymają: generalny inspektor ochrony danych osobowych, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, rzecznik praw dziecka oraz prokuratorzy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy