Korupcja w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Kolejne zatrzymania

Gdańska prokuratura postawiła zarzuty kolejnej osobie zatrzymanej przez CBA w związku ze śledztwem dotyczącym korupcji ujawnionej w jednej ze spółek należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej i w kooperujących z nią firmach. W sprawie podejrzanych jest już w sumie 9 osób.

Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Maciej Załęski, mężczyzna, któremu przedstawiono zarzuty, to właściciel firmy dostarczającej materiały budowlane i świadczącej usługi remontowe na rzecz spółki wchodzącej w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ).

Reklama

Załęski wyjaśnił, że mężczyznę zatrzymali we wtorek, w okolicach Warszawy, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Prokuratorzy przedstawili mu zarzut dotyczący udzielenia korzyści majątkowej osobie zatrudnionej w należącej do PGZ spółce na stanowisku specjalisty ds. zakupów. Łapówka w wysokości 9 tys. zł miała być udzielona "w zamian za działania tego pracownika noszące znamiona czynu nieuczciwej konkurencji".

Mężczyzna jest już 9. osobą podejrzaną w śledztwie.

Postępowanie miało swój początek w pierwszej połowie ubiegłego roku. Funkcjonariusze z gdańskiej delegatury CBA, przy współpracy z Żandarmerią Wojskową ustalili wówczas, że w jednej ze spółek wchodzących w skład PGZ (CBA informowało, że chodzi o spółkę PIT-Radwar SA), może od kilku lat dochodzić do procederu korupcyjnego. Podejrzenia miały związek z zakupami maszyn, urządzeń i części do nich realizowanymi przez osoby zatrudnione w dziale logistyki spółki PIT-Radwar.

CBA rozpoczęło operację specjalną, w efekcie której 30 czerwca ub.r., agenci zatrzymali w Warszawie dwóch pracowników logistyki PIT-Radwar. Zatrzymania miały miejsce tuż po przyjęciu przez podejrzanych łapówki stanowiącej nielegalną prowizję za zakup części. Prokuratura postawiła im zarzuty korupcji gospodarczej, a sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych.

W toku śledztwa zarzuty stawiano sukcesywnie innym osobom, w tym kolejnemu pracownikowi oraz byłem pracownikowi spółki zbrojeniowej oraz kilku przedsiębiorcom. Jednemu z nich zarzucono, że zawyżał wartość towarów dostarczanych do spółki z sektora przemysłu obronnego o kilkuprocentową prowizję: "nadwyżka" trafiała jako łapówka do pracowników spółki zbrojeniowej.

Zarzuty związane z wręczaniem łapówek postawiono też (w listopadzie ub.r.) dwóm osobom związanym z firmą zajmującą się cięciem wodą (specjalistyczna metoda wykorzystywana m.in. w cięciu metali - PAP). Firma ta wykonywała usługi m.in. na rzecz spółki PIT-Radwar.

Jak wyjaśniała wówczas prokuratura, w postępowaniu badany jest też wątek dotyczący "ewentualnego przestępstwa niegospodarności" polegającego na nieuzasadnionym przekazywaniu przez spółkę należącą do PGZ zleceń dotyczących cięcia wodą zewnętrznej firmie. Prokuratura informowała, że szkoda z tym związana mogła w ciągu blisko dwóch lat wynieść prawie pół mln zł.

Załęski poinformował, że w śledztwie planowane są "kolejne zatrzymania osób podejrzanych". Prokuratorzy przypominają, że osoby wręczające lub obiecujące wręczyć korzyść majątkową mogą skorzystać z tzw. klauzuli niekaralności. Warunkiem uniknięcia odpowiedzialności karnej jest zawiadomienie organów ściągania oraz ujawnienie wszystkich okoliczności przestępstwa, zanim organy wymiaru sprawiedliwości powezmą informację o tym przestępstwie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje