Korupcja w SRK? CBA zatrzymało kolejne osoby

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało cztery koleje osoby – w tym dwóch śląskich naukowców – w śledztwie dotyczącym korupcji w Spółce Restrukturyzacji Kopalń (SRK). Naukowcy mieli wręczyć łapówkę w zamian za zlecenie im wartej pół miliona złotych analizy.

Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej CBA powiedział PAP, że zatrzymani naukowcy to pracownicy Politechniki Śląskiej i Głównego Instytutu Górnictwa.

Reklama

Według ustaleń CBA, wręczyli jednej z osób - już wcześniej zatrzymanej w tym śledztwie - ok. 10 tys. zł łapówki w zamian za zlecenie im przeprowadzenia analizy wartej 500 tys. zł. Dwaj pozostali zatrzymani to prezes i wiceprezes z dwóch spółek, którzy w zamian za łapówki mieli zdobywać kontrakty.

Według radia RMF, które poinformowało o zatrzymaniach, podejrzani naukowcy to dziekan jednego z wydziałów Politechniki Śląskiej i jeden z profesorów pracujących w Głównym Instytucie Górnictwa.

O szczegółach zarzutów i stosowanych wobec podejrzanych środkach zapobiegawczych ma jeszcze we wtorek poinformować śląski wydział Prokuratury Krajowej, który nadzoruje prowadzone przez katowicką delegaturę CBA śledztwo dotyczące nieprawidłowości i korupcji w spółce restrukturyzacyjnej w latach 2016-2017. SRK to finansowany z budżetowych dotacji podmiot, zajmujący się likwidacją i zagospodarowaniem pogórniczego majątku.

Cztery ostatnio zatrzymane osoby to kolejni podejrzani w toczącym się od ubiegłego roku postępowaniu - łącznie w tej sprawie zarzuty usłyszało już kilkanaście osób.

30 tys. łapówki?

Sprawa zaczęła się w czerwcu 2017 r., kiedy na parkingu przed centrum handlowym agenci CBA zatrzymali ówczesnego wiceprezesa i szefa biura likwidacji kopalń i ochrony środowiska SRK Mirosława S., pod zarzutem wzięcia 30 tys. zł łapówki za preferencyjne traktowanie katowickiej spółki okołogórniczej w przetargach organizowanych przez SRK. Zatrzymany został również wręczający łapówkę prezes firmy wykonującej milionowe zlecenia na rzecz tej spółki.

Kilka tygodni później agenci CBA zatrzymali Marka C., kierownika zespołu monitorowania procesów likwidacji kopalń w SRK, który w zamian za łapówki miał preferować firmę okołogórniczą, ułatwiając jej uzyskanie zamówień na prace związane z likwidacją kopalń. W toku śledztwa ustalono, że C. oprócz gotówki dostał do dyspozycji luksusowy samochód z kartą paliwową - w kilka miesięcy wydał na paliwo 16 tys. zł.

W październiku ub. roku CBA zatrzymało Bogdana P. - b. dyrektora zabrzańskiej kopalni Makoszowy, który był także wicedyrektorem Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń. P. usłyszał zarzuty m.in. przyjęcia korzyści majątkowej oraz niedopełnienia obowiązku nadzoru nad realizacją inwestycji poprzez odstąpienie od nałożenia kar umownych na kontrahenta, co doprowadziło do szkody w kwocie ponad 230 tys. zł. Zarzucono mu także zlecenie wykonania prac, które uprzednio zostały wstrzymane, co doprowadziło do szkody o wartości ponad 360 tys. zł i - według prokuratury - sprowadziło bezpośrednie niebezpieczeństwo szkody za prawie 530 tys. zł.

W lutym br. CBA zatrzymało trzech przedstawicieli firm kooperujących z SRK - którzy według ustaleń śledczych przekazali 50 tys. zł łapówek - oraz byłego dyrektora oddziału SRK - Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń, który miał przyjąć łącznie 35 tys. zł w zamian za przychylność dla kontrahentów spółki.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje