Krakowscy urzędnicy pod lupą CBA. Zawiadomienie do prokuratury

Centralne Biuro Antykorupcyjne zawiadomiło krakowską prokuraturę o podejrzeniu niedopełnienia obowiązków przez pracowników Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego i wypłaceniu blisko 2 mln zł nienależnego dofinansowania na projekt o charakterze muzealnym - podało w piątek CBA.

Zdaniem marszałka Województwa Małopolskiego Jacka Krupy podejrzenia o nieprawidłowości są nieuzasadnione, zostały spełnione wszystkie przesłanki wynikające z prawa i procedur UE.

Reklama

Sprawa dotyczy dofinansowania rewitalizacji fortu Tonie. Do prokuratury nie dotarły jeszcze materiały w tej sprawie - ustaliła PAP.

Podejrzenia są efektem kontroli, podjętej przez CBA w połowie czerwca w 16 urzędach marszałkowskich w całej Polsce, dotyczącej wydatkowania środków unijnych. W jej wyniku w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Małopolskiego "ujawniono fakty oraz zabezpieczono dokumenty uzasadniające podejrzenie popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków przez pracowników urzędu i wprowadzenia w błąd przez przedstawicieli fundacji, co wg kontrolerów z CBA skutkowało wypłatą blisko 2 mln zł nienależnego, niezgodnego z prawem dofinansowania".

Sprawa dotyczy projektu "Otwarta twierdza (...) - etap I", prowadzącego do udostępnienia dla mieszkańców i turystów terenów Fortu 44 Tonie. Według funkcjonariuszy CBA "został on zrealizowany nieprawidłowo, bez pozwolenia na budowę, wydatki były ponoszone niezgodnie z obowiązującymi procedurami i w niepełnym zakresie, terminy nie były zachowane, a jego cel nie został osiągnięty" - podano w komunikacie.

Według CBA, urząd nie wywiązał się z obowiązków kontroli prawidłowego przebiegu realizacji projektu i na skutek niedopełnienia obowiązków przez pracowników doszło do wydatkowania środków publicznych w wysokości blisko 2 mln zł na projekt, który był realizowany niezgodnie z prawem i ostatecznie nie został zrealizowany.

"Zachodzi podejrzenie, że środki te zostały wydane w sposób niecelowy i niegospodarny ze szkodą dla interesu publicznego, przy czym jednocześnie korzyść z niedopełnienia przez pracowników urzędu odniósł beneficjent - fundacja, która projekt realizowała niezgodnie z procedurami" - napisano w komunikacie CBA.

CBA wniosło do Prokuratury Okręgowej w Krakowie o powierzenie śledztwa do prowadzenia Delegaturze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Krakowie.

Na piątkowym briefingu prasowym, zwołanym po komunikacie CBA, marszałek województwa małopolskiego Jacek Krupa podał szczegółowy harmonogram realizacji projektu. Jak podkreślił, był on realizowany w systemie "zaprojektuj i zbuduj", a kolejne transze dofinansowania wypłacane były po zweryfikowaniu poszczególnych etapów.

"Projekt dotyczący rewaloryzacji części fortu krakowskiego w Toniach został złożony w 2010 r. Został oceniony przez ekspertów zewnętrznych - spełnił wszystkie wymogi formalne, otrzymał bardzo wysoką ocenę merytoryczną - i został przeznaczony do dofinansowania w ramach Małopolskiego Programu Regionalnego" - powiedział marszałek Krupa. Jak podał, umowa została zawarta w 2011 r. i instytucja zarządzająca programem przyznała dofinansowanie w kwocie nieprzekraczającej 2 mln 174 tys. zł.

"W trakcie realizacji projektu beneficjent standardowo, jak w przypadku innych projektów otrzymywał dofinansowanie w formie zaliczek, które następnie rozliczał we wnioskach o płatność" - wyjaśnił marszałek. Jak podkreślił, "istotne jest, że projekt był realizowany w trybie +zaprojektuj i zbuduj+", a w takich przypadkach "standardowo kontroli rozliczenia projektu dokonuje się na koniec realizacji zadania". Taka kontrola odbyła się w październiku 2014 r.

"W trakcie kontroli okazało się, że beneficjent posiada zgodę konserwatora zabytków na prowadzenie prac, ale nie posiadał pozwolenia na budowę. W związku z tym zwróciliśmy się do niego, żeby przedstawił dokumenty, że ta inwestycja jest zgodna z prawem budowlanym. Fundacja podjęła odpowiednie kroki i w wyniku tego powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w 2015 r. (...) zalegalizował przeprowadzone prace budowlane; stwierdził, że zostały wykonane zgodnie z prawem" - podkreślił marszałek. Po uzyskaniu takich dokumentów Urząd Marszałkowski stwierdził, że projekt został wykonany prawidłowo. "Beneficjent w ciągu pięciu lat musi wykazać jeszcze spełnienie warunku udostępnienia obiektu określonej liczbie osób" - wyjaśnił Jacek Krupa.

Jak poinformował, w sierpniu 2015 r. urząd uzyskał informację z prokuratury, że na skutek zażalenia miejscowego stowarzyszenia wszczęto śledztwo w sprawie inwestycji, jednak po upływie dłuższego czasu zgodnie z umową podjęto decyzję o wypłacie ostatniej transzy. "Ostateczne rozliczenie projektu to dofinansowanie w wysokości 1 mln 932 tys. 805 zł" - poinformował marszałek Krupa.

"Reasumując, według naszych informacji cały projekt od samego początku był prowadzony prawidłowo: wniosek był złożony prawidłowo, uzyskał bardzo wysoką ocenę, realizacja przebiegała prawidłowo do momentu, w którym przeprowadziliśmy kontrolę końcową i okazało się, że zezwolenia budowlanego nie ma. To zezwolenie zostało uzupełnione, a więc zostały spełnione wszystkie przesłanki wynikające z prawa i procedur UE" - stwierdził marszałek.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje