Kukiz'15 chce powołania komisji śledczej ds. reprywatyzacji

Klub Kukiz'15 złoży wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej badającej proces reprywatyzacji w całej Polsce - zapowiedział poseł tego ugrupowania Stanisław Tyszka. Poinformował, że jego klub zwróci się o poparcie wszystkich posłów, którzy "nie są umoczeni w sprawę".

Poparcia dla wniosku nie wyklucza PiS. "Dzisiaj nie wykluczamy żadnego scenariusza, jednak musimy zapoznać się z wnioskiem. Jak już będzie sporządzony, wtedy będziemy analizowali dalsze działania w tej sprawie" - powiedział pytany w piątek o sprawę na konferencji prasowej poseł PiS Jarosław Krajewski.

Reklama

Wcześniej, na piątkowej konferencji prasowej, Tyszka nawiązał do oświadczenia prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, w którym przyznała ona, że z przeprowadzonej na jej zlecenie kwerendy wynika, że budząca liczne kontrowersje decyzja o przekazaniu w ręce właścicieli roszczeń działki pod przedwojennym adresem Chmielna 70 była "pochopna". Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała w związku z tym m.in. dymisje odpowiedzialnych za nią urzędników oraz audyt dotyczący decyzji reprywatyzacyjnych wydawanych od 1990 r.

"To, co ostatnio wyszło na jaw to jest tylko wierzchołek góry lodowej; reprywatyzacja, czy też dzika reprywatyzacja to jest poletko uprawiane przez różnego rodzaju mafie prawniczo-urzędnicze" - powiedział Tyszka. Według niego, Polacy "mają prawo wiedzieć, jak wyglądał proces dzikiej reprywatyzacji i w jaki sposób wszystkie partie polityczne były w to umoczone".

Tyszka powiedział, że Kukiz'15 chce, by komisja śledcza zbadała działalność samorządów, prokuratury - m.in. w przypadku sprawy Jolanty Brzeskiej - a także działania ministerstw: skarbu, finansów i rolnictwa.

"Uważamy, że komisja śledcza powinna zająć się nieprawidłowościami w całym kraju od '89 roku, bo to proces, który trwa co najmniej 27 lat - uwłaszczania się na własności zagrabionej najpierw przez Niemców, a później komunistów. Ewidentnie w interesie żadnej partii politycznej nie było uregulowanie tego procesu" - ocenił Tyszka.

"My (Kukiz'15) będziemy prosili o podpisanie się pod naszym wnioskiem o powołanie komisji śledczej wszystkich posłów, ze wszystkich klubów, którzy nie są umoczeni w sprawę reprywatyzacji" - zapowiedział poseł Kukiz'15.

Dodał, że jego klub będzie się także opowiadał za jak najszybszym uchwaleniem tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej. Według Tyszki powinna ona polegać na "przyznaniu częściowego odszkodowania prawowitym właścicielom - czyli nie tym, którzy trudnili się skupowaniem roszczeń" w postaci nieruchomości rolnych skarbu państwa.

Zdaniem Tyszki, należy uniknąć obciążenia budżetu odszkodowaniami w formie pieniężnej. "Jak wiadomo, PiS zadłuża nas na potęgę" - powiedział.

Pytany o to, czy Kukiz'15 zgłosi projekt tej ustawy Tyszka powiedział, że jego klub  "zaproponuje kierunki, założenia ustawy". Przekonywał, że by napisać projekt, trzeba "mieć wiedzę", która jest w ministerstwach skarbu, rolnictwa i finansów. "Dlatego odpowiedzialność ciąży w tym momencie na rządzie PiS" - ocenił.

Tyszka ocenił też piątkowe wystąpienie prezydent stolicy; jego zdaniem zapowiedzi Hanny Gronkiewicz-Waltz - m.in. dot. przeprowadzenia audytu - są "niewiarygodne". "Prezydent przestraszyła się w momencie, gdy Polacy dowiedzieli się o tych przekrętach o charakterze mafijnym w Warszawie" - powiedział. Dodał, że PO miała wiele lat, by zająć się sprawą uregulowania procesu reprywatyzacji stołecznych gruntów.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje