Kwaśniewski: Jestem w pełni zaangażowany w Europę Plus

O swoim pełnym zaangażowaniu w Europę Plus, ofercie dla SLD, odejściu od penalizacji posiadania marihuany na prywatny użytek oraz stosunkach państwo-Kościół - mówił b. prezydent Aleksander Kwaśniewski, odpowiadając na pytania internautów.

Na stronie internetowej inicjatywy Europa Plus - ruchu współtworzonego przez Kwaśniewskiego, Janusza Palikota i Marka Siwca - ukazały się odpowiedzi b. prezydenta na pytania zadane przez internautów.

Reklama

Kwaśniewskiego pytano m.in. o jego bezpośrednie zaangażowanie w Europę Plus. Jeden z internautów ocenił, że tego zaangażowania "na razie nie można dostrzec".

"Jestem w pełni i bardzo bezpośrednio zaangażowany w inicjatywę, ale ten etap wymaga przede wszystkim pracy organicznej, a tym zajmują się moi współpracy - pan Palikot i pan Siwiec. Jeden działa w ramach swojej partii, drugi inicjuje ruch Europa Plus" - odpowiedział Kwaśniewski.

Zapowiedział, że będzie taki moment, gdy inicjatywa przeniesie się na masowe spotkania, "na ulicę", gdzie zostanie zaprezentowany program Ruchu i wówczas będzie z nim (Kwaśniewskim) "dużo więcej kontaktu niż do tej pory".

"Zabetonowane SLD"

Jeden z internautów spytał Kwaśniewskiego, jakiej metody użyje, by do Europy Plus zachęcić "zabetonowany SLD". B. prezydent odparł, że to pytanie z tezą, a sformułowanie "zabetonowane SLD" to rodzaj inwektywy, których stara się unikać. "Chciałbym, by to, co robimy na rzecz Europy Plus, zainspirowało SLD do myślenia o nowoczesnym usytuowaniu tej partii na scenie politycznej, aby tworzyć wartość dodaną" - powiedział polityk. Podkreślił, że Europa Plus nie dzieli lewicy, tylko daje nowe możliwości tym, którzy do tej pory byli poza polityką z różnych powodów.

Kwaśniewski zadeklarował także, że "oferta dla SLD jest otwarta"; zapowiedział, że niebawem spotka się z przedstawicielami tej partii. "Tu nie chodzi o inkorporację, o przejęcie czy zlikwidowanie tamtej partii, tylko o współpracę. Jeżeli będzie taka wola z ich strony, z mojej będzie na pewno" - zapewnił.

Padło również pytanie o uczestnictwo w Europie Plus m.in. Włodzimierza Cimoszewicza, Marka Borowskiego, Kongresu Kobiet czy Andrzeja Celińskiego z Partią Demokratyczną.

"Europa Plus jest na razie konglomeratem ludzi, którzy deklarują poparcie dla bardzo ogólnie sformułowanych założeń programowych, mówiąc w skrócie - popierają więcej Europy, więcej nowoczesnej Polski w Europie. Osoby i organizacje, które wymienione są w pytaniu będą zapewne chciały się opowiedzieć, jaki jest ich stosunek do naszych pomysłów i założeń. Będę prowadził te rozmowy, będę namawiał, aby ich autorytet, ich pozycja wspierała tę inicjatywę" - zadeklarował Kwaśniewski.

Jego zdaniem to zupełnie zrozumiałe, że wymienione osoby obserwują, w którą stronę pójdzie projekt Europy Plus. Kwaśniewski podkreślił, że na razie do inicjatywy udało się pozyskać mniejsze partie lewicowe - m.in. SdPl i Unię Pracy.

Kiedy dojdzie do pełnej integracji?

Na pytanie "kiedy dojdzie do pełnej integracji Ruchu Palikota i innych partii wspierających nową inicjatywę i zastąpienia ich przez "Polskę Plus", Kwaśniewski odparł: "Najpierw chcemy wygrać wybory do Parlamentu Europejskiego jako Europa Plus, a potem zastanowimy się co dalej". Dopytywany, czy na bazie Europy Plus będą budowane struktury ogólnopolskiej liberalnej partii socjaldemokratycznej, odparł że wierzy, iż w przyszłym roku Europa Plus odniesie sukces "i nie ma zamiaru go zmarnować".

Kwaśniewski odniósł się też do pytania, czy w deklaracji programowej "Europy Plus" znajdzie się kwestia instytucji małżeństw dla osób tej samej płci. "Na razie skupiamy się na wyborach do Parlamentu Europejskiego, a w jego kompetencjach nie leży decydowanie o polskim prawie rodzinnym. Choć oczywiście w pełni wspieram stanowisko w sprawie związków partnerskich prezentowane w Sejmie przez Ruch Palikota i SLD" - powiedział Kwaśniewski.

"Obecna polityka walki z uzależnieniami poniosła fiasko"


Padło również pytanie o wizję Palikota dotyczącą europejskiej polityki narkotykowej oraz czy można liczyć "na dyrektywę unijną regulującą status marihuany i uniemożliwiającą państwom członkowskim karanie więzieniem za skręta".

Kwaśniewski podkreślił, że jest za tym, by odejść od penalizacji posiadania małych ilości tego narkotyku na prywatny użytek. Według niego depenalizacja jest szczególnie uzasadniona w przypadku osób, które korzystają z marihuany ze względów medycznych.

Polityk ocenił, że dotychczasowa filozofia walki z uzależnieniami tego typu poniosła fiasko; zwrócił uwagę, że mimo prawa zabraniającego palenia marihuany, ludzie nadal sięgają po ten narkotyk. "Jestem za tym, aby ludzie, którzy albo popełniają błąd, albo z innych powodów decydują się na korzystanie z tego typu używki nie byli konfrontowani z surowością państwa i prawa" - powiedział. Jego zdaniem "trzeba zmienić podejście", bardziej skoncentrować się na działaniach edukacyjnych "przy pełnej jednoznacznej świadomości, że jest to narkotyk i że za wszelką cenę należy dbać o to, by ludzie, zwłaszcza młodzi, uniknęli tego typu uzależnienia i zagrożenia".

"To jest grupa, której w parlamencie jeszcze nie było"

Kwaśniewski pytany był również o to, do jakiej frakcji w PE dołączy Europa Plus, jeśli wejdzie do europarlamentu. "Gdyby dzisiaj planować wejście do istniejących grup politycznych, najbliżej nam do Socjalistów i Demokratów, ale wspomnę, że to też jest grupa, której poprzednio w Parlamencie nie było. Być może powstaną nowe konfiguracje, powstaną nowe inicjatywy, do których Europa Plus, jako szeroki centrolewicowy ruch, będzie lepiej pasować" - odpowiedział.

Jeden z internautów spytał, kiedy Europa Plus unieważni konkordat. Kwaśniewski odparł, że wypowiadanie umów międzynarodowych jest prerogatywą rządu, a ten zmieni się prawdopodobnie po wyborach do Sejmu w 2015 roku. "Uważam przy tym, m.in. ze względu na jego konstytucyjne umocowanie, że konkordat powinien być renegocjowany, a nie jednostronnie zerwany" - dodał b. prezydent.

Stosunki państwo-Kościół


Kwaśniewski mówił także o stosunkach państwo-Kościół. Powiedział, że podczas swej prezydentury liczył na spontaniczne wypracowanie specyficznie polskiego modelu "przyjaznego rozdziału". "Dziś widzę, że nadzieje te się nie sprawdziły - i skłaniam się ku modelowi francuskiemu, w którym rozdziałowi nie zawsze towarzyszyła przyjaźń, ale zawsze był on konsekwentny" - zaznaczył.

Podkreślił, że autonomia Kościoła powinna opierać się na tych samych - kluczowych dla liberalnej demokracji - podstawach ustrojowych, co wszystkich innych dobrowolnych stowarzyszeń. "Dotyczy to również kwestii finansowania i ochrony danych osobowych" - dodał.

Czego Unia potrzebuje?

Kwaśniewski pytany był również o najważniejsze punkty programu wyborczego Europy Plus. Polityk wymienił m.in. stworzenie w Polsce warunków do szybkiego i bezpiecznego przyjęcia euro. "Obejmuje to rewizję kryteriów z Maastricht, do czego zamierzamy dążyć w Parlamencie Europejskim, oraz zmianę Konstytucji, poprawę wskaźników makroekonomicznych i przygotowanie rozwiązań zapobiegających wzrostowi cen na poziomie krajowym" - tłumaczył b. prezydent.

Jako kolejny punkt podał zmianę sposobu myślenia o integracji europejskiej; według niego zamiast skupiać się na "wyciskaniu brukselki" powinniśmy wziąć udział w definiowaniu, czego Unia potrzebuje i jak te potrzeby zrealizować.

Chodzi także - dodał - o taką zmianę Polski, by nasz kraj w pełni mógł wykorzystać szanse, które stworzy jej osiągnięcie tych dwóch wymienionych celów. Według niego oznacza to m.in. poprawę jakości szkolnictwa, budowę kapitału społecznego, zwiększenie nakładów na badania i rozwój, a w rezultacie - innowacyjności przedsiębiorstw.

Dowiedz się więcej na temat: Jurij Łucenko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje