L. Kaczyński: Nie będę dyskutował o tej damie

Prezydent Lech Kaczyński oświadczył, że z prerogatywy dotyczącej wyrażania zgody na uzyskanie przez polskiego obywatela orderu innego kraju "nie zamierza korzystać pod czyimkolwiek naciskiem".

Prezydent był pytany podczas konferencji prasowej w Brukseli, czy zgodzi się na wręczenie orderu Legii Honorowej prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz i b. premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi oraz orderu Gwiazdy Solidarności Włoskiej b. politykowi PiS, posłowi Pawłowi Zalewskiemu.

Reklama

- To jest jedna z prerogatyw prezydenta Rzeczpospolitej - w takim razie mam prawo z niej korzystać. (To) taka decyzja, którą podejmuję bez kontrasygnaty premiera. No i ja nie zamierzam korzystać z tej prerogatyw pod czyimkolwiek naciskiem - powiedział Lech Kaczyński.

Podkreślił, że "ma swoją ocenę poszczególnych osób i ich rolę w historii Polski oczywiście, a nie w historii Francji".

Ale - jak dodał - "jednocześnie według polskich przepisów bez zgody prezydenta Polski żadne odznaczenie nie może być przyznane".

- Oceniam to z punktu widzenia historii naszego kraju. Zostawmy damę w tej chwili. Ale jeżeli chodzi o pana Zalewskiego to ja jego propozycje, które mi kiedyś przedstawił - w marcu 2006 r. - jako przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych, oceniam bardzo negatywnie - powiedział prezydent.

Podkreślił, że równie negatywnie ocenia "skrajną nielojalność" Zalewskiego "wobec pani minister Fotygi". Prezydent dodał, że to ostatnie ocenia "jeszcze gorzej, bo zarówno w płaszczyźnie politycznej, jak i jego jako - powiedzmy - dżentelmena".

- Pozostałe osoby zostawmy - w jednym przypadku chodzi o damę, więc nie będziemy mówić - dodał Lech Kaczyński.

W lipcu 2007 r. Zalewski - wówczas poseł PiS i szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych - krytycznie wypowiedział się pod adresem ówczesnej szefowej MSZ Anny Fotygi po tym, gdy na posiedzeniu komisji przedstawiła informacje o szczycie UE poświęconym pracom nad unijnym traktatem.

Władze partii uznały, że w swych wypowiedziach Zalewski "kwestionował politykę zagraniczną państwa". Został zawieszony w prawach członka PiS. W grudniu 2007 r. wraz z Kazimierzem M. Ujazdowskim Zalewski opuścił PiS.

Na początku listopada TVP Info podała, że od ponad roku prezydent nie podpisuje zgody na przyjęcie przez Gronkiewicz-Waltz i Marcinkiewicza orderu Legii Honorowej. Nie ma także takiej decyzji w sprawie Zalewskiego, któremu władze Włoch przyznały Order Gwiazdy Solidarności Włoskiej.

Ordery Legii Honorowej przyznane zostały w kwietniu ubiegłego roku przez ówczesnego prezydenta Francji Jacquesa Chiraca.

TVP Info dotarła do dokumentu MSZ, który potwierdza, że wnioski zostały do Kancelarii Prezydenta wysłane w maju i czerwcu ub. roku.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje