Lekarze: Pacjent po przeszczepie twarzy ma szansę na normalne życie

33-letni pacjent, któremu przeszczepiono twarz w Centrum Onkologii w Gliwicach, ma szansę na normalne życie - będzie mógł jeść, oddychać i widzieć - choć maszyna do cięcia kamieni prawie amputowała mu twarz - mówili w środę lekarze, którzy przeprowadzili zabieg.

Był to pierwszy w Polsce przeszczep twarzy, a jednocześnie pierwszy na świecie, tzw. pilny, ze wskazań życiowych. Jak poinformował szef zespołu prof. Adam Maciejewski, gdyby nie ta operacja, mężczyzna by nie przeżył - obrażenia były tak rozległe, że nie mógłby normalnie oddychać i jeść, groziłyby mu też poważne infekcje.

Reklama

- Nie czujemy się cudotwórcami, po prostu wykonywaliśmy swoją pracę - powiedział prof. Maciejewski podczas środowej konferencji prasowej w Gliwicach.

Stan pacjenta jest nadal ciężki, ale stabilny. Przyjmuje leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepu. W ciągu 10 dni być może zacznie samodzielnie jeść.

Dowiedz się więcej na temat: pacjent | Gliwice | przeszczep twarzy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje