Lekarze rezydenci po rozmowach w KPRM. Nie ma porozumienia

- Lekarze rezydenci wznawiają zawieszony protest głodowy - poinformowali po czwartkowych wieczornych rozmowach w kancelarii premiera, które - jak podali - odbyły się bez udziału premier Beaty Szydło. Obecni byli minister zdrowia Konstanty Radziwiłł i minister Beata Kempa. "Zapraszamy lekarzy rezydentów do pracy w zespole ds. służby zdrowia, warunkiem jest zakończenie protestu" - powiedziała szefowa KPRM Beata Kempa po spotkaniu z przedstawicielami rezydentów.

"Jesteśmy upokorzeni; już nie damy się naciągać i manipulować. Wierzyliśmy i ufaliśmy, ale już nie wierzymy i nie ufamy" - powiedział Jankowski.

Reklama

"Zaproszono nas na spotkanie z panią premier, a tego spotkania nie było" - mówił, dodając, że to protestujący zwrócili się o spotkanie.

Po północy przed kancelarią premiera w Warszawie odbyła się konferencja prasowa szefowej KPRM Beaty Kempy i Konstantego Radziwiłła.

"Zapraszamy lekarzy rezydentów do pracy w zespole ds. służby zdrowia, warunkiem jest zakończenie protestu" - powiedziała szefowa KPRM Beata Kempa po spotkaniu z przedstawicielami rezydentów. 

Kempa przypomniała, że zespół ma przygotować rozwiązania do 15 grudnia.  

"Jeżeli państwo rezydenci ten protest jednoznacznie zakończą i powrócą do pacjentów, pani premier jest gotowa rozmawiać, ale wcześniej musi być też sytuacja bardzo jasno oceniona, zdiagnozowana przez zespół i muszą zostać przygotowane rozwiązania" - powiedziała dziennikarzom Kempa.  

"Ponieważ te postulaty nie zostały spełnione, trudno żeby pani premier spotkała się; tym bardziej, że spotkała się wczoraj, czyli była gotowa i jest gotowa na te rozmowy" - podkreśliła Kempa.

Wcześniej w czwartek rezydenci prowadzący głodówkę złożyli w KPRM list do premier Beaty Szydło, że odmawiają udziału we wspólnym zespole, który miałby do 15 grudnia rozpatrzyć postulaty protestujących i wypracować rozwiązania w służbie zdrowia.

Około 20 lekarzy rezydentów od 2 października prowadzi głodówkę w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Zawiesili ją w środę rano, na czas rozmów z premier, która zaproponowała m.in. powołanie wspólnego zespołu. Tak jak podczas poprzedniego zawieszenia protestu rezydenci deklarują, że nadal nie będą przyjmowali pokarmów.

Protestujący domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Chcą też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń.

Dowiedz się więcej na temat: protest lekarzy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje