Leśnicy: Rząd nakłada na nas haracz jak na Białorusi

Działania w stylu Aleksandra Łukaszenki i haracz. Leśnicy ostro o pomyśle przeznaczenia części środków Lasów Państwowych na drogi lokalne. Nie wykluczają zaskarżenia zmienionej ustawy o lasach do Trybunału Konstytucyjnego.

Nowe rozwiązania znajdą się w nowelizacji ustawy o lasach, której projekt przyjął we wtorek rząd.

Reklama

Szef Związku Leśników Polskich, Bronisław Sasin powiedział, że rząd z zaskoczenia chce zabrać pieniądze z kont Lasów Państwowych. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku Lasy zatwierdziły swój budżet, a z początkiem nowego roku dowiadują się, że będą musiały odprowadzić 800 milionów złotych do budżetu państwa. Dlatego - zdaniem Sasina - to, co proponuje rząd, to haracz i parapodatek.

Leśnicy liczą, że znajdą w Sejmie większość, która zablokuje propozycje koalicji PO-PSL. Wiceszef związku Jerzy Miliszewski uważa, że zachowanie rządu w tej sprawie przypomina działania Aleksandra Łukaszenki - zmiany wprowadzane na drodze dekretu.

Minister środowiska Maciej Grabowski przekonywał rano w radiowej Jedynce, że zwiększenia nakładów na drogi lokalne oczekują samorządy. Tłumaczył, że drogi leśne są wykonywane i utrzymywane przez Lasy Państwowe, ale drogi gminne i powiatowe, po których jeżdżą ciężarówki z drewnem, już nie. Dlatego też potrzebne są dodatkowe środki na trasy w pobliżu lasów.

Rząd chce w tym i w przyszłym roku przejąć z kont Lasów Państwowych po 800 milionów złotych. Z tej kwoty ma przeznaczyć 650 milionów na budowę i remont dróg lokalnych. Od 2016 roku, będzie to już stała danina w wysokości 2 procent przychodów Lasów Państwowych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje